Hmmm. Troche się skończyło – sezon skoków, i moja nieobecność w kooooooooochanej =| szkuole, ale to nic. Życie to nie jest bajka w końcu ;). A Tajner sobie poszedł good bye i przykro mi =[ . W końcu to on Adasia prowadził przez wszystkie te jego ładne zwycięstwa =]. Wszystko mi się dzisiaj przypomniało i doszłam do wniosku, że ten sezon był ogólnie nie udany. Tak jakby skoki w Polsce się już kończyły (ja nadal w Adasia wierzę!) ale jakoś tak dziwnie i inaczej =|
Teraz już tylko szkoła…A jeszcze jest Liga Mistrzów i Real mój kochany!!! =] To jeszcze będzie…Póki co czekam na nich i na wakacje =]
Paaa…