Dobra…Upajam się wpisywaniem notek na bloga. No cóż =]
Zauważam, że tu się ostatnio nikt nie wpisuje. Będę musiała znowu zając się reklamą bloga. Więc się zajmę. Nie ma to jak reklama.
Za oknami deszczowa noc, a ja sobie siedzę przed kompem i nic nie robie. Jakaś jestem dzisiaj nijaka. Ueeeh. Ale nic na to nie poradze. W końcu to lepiej niż deprecha ;)
Zakochałam się w piosence „Here without you” – 3 Doors Dawn. Genialna jest. Cały czas jej słucham,a jeszcze częściej ją nucę =] .
Ojoj, no idę zaraz spać. Jutro mnie pewnie wogóle nie będzie bo kurcze chyba będzie ciężki tydzień … A to bardzo źle. Bardzo. I w takim razie nie wiem co dalej.
Nie ma luzu. Coraz gorzej. Coraz gorzej. Ale nie mam co na to poradzić ;). Więc udam się w kime. Troche zmęczona jestem. Chyba skończe z uczeniem się po nocach, bo w dzień na kompa i tak nie siadam. A co tam. Pewnie siądę dopiero w przyszłym tygodniu tzn w piąteczek albo w sobote. Bryy. Ale jeszcze tylko kilka miesięcy i to w sumie tez mnie wkurza. Nie ma co o tym wszystkim myśleć. Lepiej przestać wogóle o tym myśleć. Naprawdę musze iść kimać, a nie gadać o tym :P
Ciężko się zapowaida. Oj, oj jutro też się ciężko zapowiada.
no to żegnam bo ten dzień nie będzie ani godny, ani zacny…a czekam na takie ;):P

DoBrAnOc

I’m here without you baby
But you’re still on my lonely mind
I think about you baby and I dream about you all
the time

I’m here without you baby
But you’re still with me in my dreams
And tonight BOY, there’s only you and me.