Rano do święconki marsz! Rano to znaczy o 15.00. z nie niewiadomych wzgledów, których nie ujawniła P.up_to_something.gif A wogóle to P. mi w koćiele pokazała jakiegoś Kazika obabranego masłem i myślałam, że się tam uduszę. Czy ja się zawsze musze śmiać tam gdzie nie mogę? Zawsze, niestety. Nie wiedziałam co lepsze kwikać jak prosiak, udusić się, czy zacząć rechotać na cały kościół. Wybrałam kwikanie prosiaka. cylon.gif
A później to już zupełny loozik. No bo to meczyk przecież dzisiaj był. Victoria grała! Yeeee biggrin.gif Jak ja to lubie. No nie mogło mnie i P. tam zabraknąc przecież. Co prawda nie było najlepiej, ale może się jeszcze nie rozkręcili. ’15′ i Profesor ruleZ bwahaha.gif
I te liczby piętnastocyfrowe szyfrowane the best tongue.gif Wogóle te niedzielne (dzisiaj sobotnie) meczyki są fajne. Bez meczyków to nie ma wesoło. Mecz must be. Bo jak nie to normalnie jesteśmy z p. tydzień do tyłu.
A jakieś kolesie coś tam brzeczeli o moich zakolanówkach oczobijnych, ale nawet zadne chamskie texty. Ujdą. Hehe.
A z okazji własnie tej doczekałam się wreszcie zdjęcia całego teamu. Mój Father zrobił a ja od razu sobie przywłaszczyłam bo by mi znowu usunęli albo coś oczy.gif
no więc jest zdjęcie:
Victoria Ostrzeszów
Fajna drużynko co nie tongue.gif
A moje zdjęcia są też. Po drodze troche mi Father zrobił. Więc są. Ale nie będę ich tu już linkować (są pod ‚O mnie’) bo jak jeszcze pare linków z serwera z interii dodam to mi normalnie same krzyzyki zostaną. Ciekawe czy te upierdliwe krzyżyki są wszędzie czy tylko u mnie. Mam nadzieję, że wróci to wszystko ładnie. A narazie zjem SE sernika i idę spać. bo to się jutro trza jajem dzielić. I koszyka szukać. O ja…
Dobranoc – mówię wszystkim kibicom piłki nożnej. a nie kibice niech się sianem wypchają (żartuje, żeby nie było) hehehmm.gif
Wesołych świąt życze wszystkim. Bez względu na zainteresowania.
Jaka jestem wspaniałomyślna. Sama siebie nie poznaję. ;)