Staliśmy wszyscy u bram.
Tyle nam obiecali.
Maleńkie światełko w korytarzu.
Tylko do niego trzeba było dojść.
biegliśmy, po drodze tracąc
to co było nam dane.
Szklane łzy, cichy krzyk.
Teraz nie było już nas.
Ja, on, oni. Gdzieś daleko.
Zostałam z tyłu.
Po co biegniemy?
Światełko w korytarzu.
Bigliśmy po to by sracić siebie.
By przestać czuć
By do niego dojść.
By coś wywalczyć.
Meta. Po co? Dobieli pierwsi.
Maleńkie światełko w tunelu dla nich już zgasło…