Co jeszcze mam dodać? Wierzę w Czechów, wierzę w Anglików, wierzę w Szwedów, bo Hoellinka, bo P., bo kiimi. Cieszę się z Rosjii bo kolega im kibicował =[. Bułgaria moja odpadła już przedtem, ale to chyba było wiadomo.
Wczoraj odpadła Hiszpania.
Grali poprostu beznadziejnie. Raul u mnie bardzo dużo stracił jako piłkarz. Poprostu nie mogę narazie na niego patrzeć. Hiszpania u mnie straciła jako zespół, Euro jako mistrzostwa i piłka nożna jako sport.
Każdy jeszcze kogoś ma. A co ja mam? Wielkie gówno. Niemców? Jasne. Tylko oni przecież też nie wyjdą. Chyba nawet małe dziecko wie, że Czechy i Holandia wyjdzie. Trudno. Nie wiem kiedy ostatni raz wygrało coś czemu kibicowałam. z resztą nie ma to znaczenia. Myślałam, że mnie troszke podbudują. Bo ja w Hiszpanię wierzyłam bardzo.
Trudno się mówi. Nic nie poradzę. W sumie Hoelli ma trochę racji, że Czechy powinny skoro to ostatnie Euro Pavelka. Też tak uważam. Mogę im kibicować =] Ale teraz to już nie to. A własciwie dałam sobie spokój i przestała oglądać. Finał pewnie obejrzę, ale narazie jak widze coś o piłce to chce mi się płakać. Szkoda, no.
Ikerek ładnie grał wczoraj i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Jakby partaczył to bym pewnie tez nie miała…chociaż może? Może nawet tak. Ale i tak jest kochany. Szkoda mi go. Coraz gorzej się czuje. Niech już będzie o zakończenie roku – nie będę musiała wychodzić z domu tylko siedzieć w domu i patrzeć na deszcz…