gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2004

…jak tak dalej pójdzie to się sama w sobie zakocham =P :lol: :bwahaha: Nawet nie wiedziałam, że jako facet bym była taka przystojna =P. Ale mam humorek :lol:. Poprostu znalazłam gdzieś taką fajną zabawę i chciałam sobie looknąć jak bym wyglądała jako facio no i proszę! :lol: Tego bym się nie spodziewała raczej, ale jak tak się sobie przyglądam w lustrze to rzeczywiście =P Może to mój brat? :lol:
I żeby nie było, że zmyślam, to sobie to printsceenowałam i jest jako dowód rzeczowy =P !!! =D :lol:
Od dziś proszę się do mnie zwracać imieniem kandydata nr 2 =P :lol:

A TUTAJ ja i moje trzy klony =P :lol: Jazda =P

Upał, upał, upał…Kurz od remontów się wszędzie unosi i tyle. I upał, upał…Teraz to już wogóle się nic nie chce. Myślałam, że po burzy będzie troche chłodniej, ale właściwie nie wiem czy bym chciała żeby było chłodniej. Narazie się do pogody dostosowuje. Tylko opalać się nie chce. =P. Średnio mi jakoś. Średniej niż normalnie we wakacje. Zrzędzę i marudze i mam doła, eh. Może jak niedługo pogadam z Milenką to mi przejdzie. Może powie coś ciekawego, bo nawet nie wiem co się dzieje. Wogóle nie wiem. Nic.
Od wczoraj wiem, że moje powiastki są do d…, ale tak konkretnie. Troche głupio się czuje jak wszystkich nimi częstuje, a nagle wiadomośc z niebios, że nikomu się nie podobają =P Bywa. Na skylove moge pisać (zapłaciłam sobie), na boardzie nie musze nikogo uszczęśliwiać (bądźmy społeczni – nie znęcajmy się nad ludźmi) =P. Poważnie, jakoś głupio…Ciiii, nic nie gadam więcej….ciiii. No comments. =] Trzeba było mi wcześniej powiedzieć, a nie… :P Wychodze na jakiegoś narcyza co się zachwyca swoimi dziełami? nie, nie, nie…Ciiiii =P. Lol, ale jaja. I tak nie przestane pisać, bo jak pisałam (patrz. notka niżej) kocham pisać, bez względu na to jak mi wychodzi. Fakt, że nie musze dawać tego na net, ale pisać będę =P. I wcale nie ironizuje, ani nic =] Bardziej mnie mój zapal śmieszy, wczoraj więcej mnie martwił =P
Ale nie gadam złośliwie, ani nic, raczej się usprawiedliwiam za te opowiadanka wszystkie =*
Cały czas sobie oglądam ‚Gesegnet seist du’ Jaki ten teledysk jest kochany =* Mogę oglądać 20 razy w koło. Morze, cisza, spokój no i Ben oczywiście. Chciałabym troche sobie screen`ów zrobić z niego. Narazie nie mogę, ale mam nadzieję, że jak (w przyszłym tygodniu – ?) będę miała przeprogramowanego kompa to się da =]. A jak nie to tylko się pochlastać. Musze mieć! I tyle. =P A piosenka też jest kochana. Taka kochana jak teledysk.I wcale nie patetyczna =P (moja droga Sis i nie cholerstwo =P wogóle) Kochaaaaaaaam =* Bardzo. =(. Szkoda, że nie idzie ściągnąc nijak =P. Teraz porusze niebo i ziemię, żeby płytkę dostać całą =P. Must be i koniec. Nikt nie ma nic do gadania =P.
Co ja mam ze sobą zrobić w taki upał?
‚W pokoju pachniało waniliowym kadzidłem. Niebo zrobiło się ciemnoniebieskie i mimo to, że zapadał zmierzch cały czas pozostawało dziwnie jasne, jakby świecące. Patrząc w nie można było wyobrażać sobie lekki wiatr, taki sam jak dwie noce wcześniej wpadał przez szeroko otwarte okno o czwartej rano. Teraz też okno było szeroko otwarte, tylko wiatru nie było. Nie ruszała się nawet najmniejsza gałązka. Nie tak jak dwie noce wcześniej ślicznie szeleściły mokre od deszczu gałęzie wysokiej czereśni. Może dzisiaj też będzie burza? Może znowu będzie tak jak dwie noce wcześniej…?’
Pozdrawiam =*

O kurde. Mam dzisiaj po raz pierwszy od długiego czasu (prawie) w zupełności dobry nastrój. Mam ochotę zapalić sobie kadzidełko i zjeść arbuza. Jest ciepło, fajnie, spokojnie…Totalny luz. Wakacje 2003 poprostu. =] Przeraża mnie tylko jedna rzecz :scared: :lol: Mała ilość komentarzy na moim blogu biednym opuszczonym. Czy ktoś tu jeszcze wchodzi? Aaaaa ;):P A nawet wiem co jest powodem małej ilości komentarzy!
1) Brak kopaninowych notek!
2) Zbyt osobiste notki
3) Zbyt nudne notki
4) Brak uporządkowania notek.
5) Nie wiem co jeszcze ;):P
Właśnie słysze jak się na dole kłóccccccccą bo źle jakąś wnękę zrobili czy coś. Ehhhs z tymi remontami ;):P :lol: Dobrze, że to nie mój pokój bo bym była w to zamieszana, a tak to jestem tylko zakurzona :bwahaha:

***
Widziałam dzisiaj nowy teledysk Blue. Jak ja ich lubie =] Od razu mi się przypominają stare klimaty. Wszystko mi się z wakacjami kojarzy. Nie znam tylko tytułu tej piosenki, ale jest fajna. Tylko troche nie wpada w ucho. ale ważne, że Blue heheh. I Em ma nowy z D12. Nie ukrywam, że wolałam jak bym sam, niż z nimi. Może się jeszcze kiedyś rozpadną. No i Em w ciemnych włosach? W ’8 mili’ to było fajne, ale jako raper to lepiej wyglądał w tych białych. To znaczy się już przyzwyczaiłam. I znowu widziałam ten nowu teledysk Overgrounda, heh, wole ‚schick mir nen engel’ (właśnie mnie naszła ochota tego posłuchać…oj jak bardzo) I fajna jest piosenka ‚Fuck you all’ bardzo dobrze się śpiewa. (W Kołobrzegu cały czas łaziłam z tym refrenem i mnie Mama wreszcie opieprzyła :lol: ) co jeszcze nowego na Vivie słychać? E nic ciekawego, chyba. Alexander ‚Sunshine after the rain’ – moja Mama to dzisiaj widziała i powiedziała, że robi smieszny dziób jak śpiewa. Rzeczywiście – nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Lol. Mam ochotę sobie posłuchać piosenki z Ally McBeal. Awwwww, jak ja je kocham… Bardzo. ‚Maryland’ * ‚Neighborhood’ * ‚Searchin` my soul’ * ‚Ask the lonely’ – własciwie wszystkie. Awwww. Uwielbiam ta kasetę =] Jak ja bym dużo dała żeby mieć taką płytę =D Pamiętam jak najpierw w VI klasie mi ta płytę pożyczyła Karo. Wtedy się w niej zakochałam i tak mi zostało ;):P I nigdzie nie szło dostać. Ale później zamówiłam sobie przez net =] Koło Gwiazdki doszła. Ale zamówiłam sobie kasetę. Pamiętam jak Tata się pomylił i całą piosenkę jedną mi zagrał wywaidem :bwahaha: Jak ja wtedy rozpaczałam. Bo ta kaseta była nowa. :lol: Wtedy to bylo straszne. Ale tej piosenki aż tak bardzo nigdy nie lubiłam, heheh. A teraz ta kaseta i tak jest strasznie zjechana. Ma taki pogłos ;):P Rozklekotała się. Hehe. dlatego muszę się teraz postarać o płytę ;).
Tyle o muzyce =] Czyli o wszystkim, bo muzyka to wszystko i wszystko wiąże się z muzyką =] :love: :luv:

***

Ale dzisiaj pisałam, pisałam, pisałam. Ojejjj. Nie wiem ile w sumie tych odcinków było. Ale ja to lubie. Bez pisania i bez muzy to by mnie chyba nie było. ;):P Jutro też pewnie coś wykombinuję ;).

***

Wogóle to troche jestem zmęczona bo wczoraj do 4 czytałam. Jak zobaczyłam, że się jasno robi to aż mi się gorąco zrobiło. I wtedy mi się już wogóle spać nie chciało. Takie ładne niebo było. Jak na morzem. I tak ładnie wszystko niebiesko wyglądało. Potem już i tak nie mogłam spać. Popatrzyłam sobie przez okno =D. A póxniej mnie i tak remontami obudzili. Chyba 9-10 mogła być. Z resztą i tak nie spałam chyba ;) Książka jest fajna. Dzisiaj musze dalej czytać, musze, musze. I Thomas występuje =]. Lubie to imię.

***

Coś czuje, że zaraz się skończy mój dobry nastrój ;):P Moja Sis coś tam marudzi słysze. Ejjjj, ja nie chce… =( Dlaczego nie moge mieć dobrego dnia? co znowu będzie nie tak? Widocznie coś musi. Taki los =(

No to jestem. Jak przekroczyłam prób domu to momentalnie mnie złapał dół :P. Co ja tutaj będę robić do końca wakacji? Nie widzę, ani jednej opcji. Najchętniej siedziałabym tylko przy komputerze do nikogo się nie odzywała i tylko tak sobie siedziała. Ale
1) Rodziciele moi w obawie przed popadnięciem przeze mnie w narkomanię komputerową jeszcze by mojego kolegę (patrz komputer) uszkodzili
2) Zrąbałabym sobie wzrok do reszty a i tak nie nosze okularów chociaż niby powinnam, ale mi to zwisa. Okulary też się kiedyś potrafią znudzić. (we wakacje 2003 jeszcze nosiłam).
Więc nadal nie widze rozwiązania. Na dworze raczej zimno. z resztą co to za różnica…Właściwie jest – jakby było ciepło to bym się opaliła jeszcze troche, a tak? Tak to się chyba opalę od promieniowania komputera, ale na mózgu się opalę. :P
Więc powracając do przygnębiająco smętnego tematu… Nie mam co ze sobą zrobić. I to jest makabryczne. Najchętniej to bym poszła spać, później wstała i usiadła przy komputerze, a później znowu poszła spać. :(
Jak byłam jeszcze kilka dni temu w Kołobrzegu :luv: to było coś zupełnie innego. Miałam gdzie iść. Gdziekolwiek. Na plaże, do miasta, deptakiem, obojętnie i nieważne czy było zimno czy ciepło… Ale co ja mogę poradzić, że bardziej kocham Kołobrzeg niż Ostrzeszów. To znaczy Kołobrzeg kocham a Ostrzeszów…? Jest mi mniej więcej obojętny. Czasem nawet z tendencją minusową :( . Bo tu są ‚inni’ ludzie. Tacy mniej…tego ten. :P :lol: No tacy mniej :P I nie ma plaży i morza też. I nie ma tego wszystkiego fajnego co tam było. Jednym słowem tu NIC nie ma :/ Tu nie można iść przed siebie z muzyką w uszach, tak poprostu bez celu. Tutaj trzeba chodzić z celem. Przecież nie będę spacerować po obwodnicy. :( Wole to wszystko co było tam. A tutaj jest poprostu. I tutaj poprostu jestem, a nie po to żebym lubiła to, że jestem. Tutaj jest nudno, szaro i przykro. Pewnie dla tego, że z Kołobrzegiem kojarzą mi się tylko +. Tylko wakacje i to wszystko kochane.
A z Ostrzeszowem co mi się kojarzy? Wszystko. Powrót do szkoły. Te egzaminy, które mi się śnią do dziś.
I jeszcze jedna dziwna sprawa, mój sen pierwszej nocy kiedy wróciliśmy
„Siedziałam z P. w pierwszej ławce i nagle przypomniało mi się, że nie mam zadania z historii i zaczęłam tak bardzo prosić żebym nie dostała jedynki, a została mi wpisana i dostałam 4 na koniec. A później były egzaminy i z polskiego oddałam pustą kartę odpowiedzi, a z matematyki źle zaznaczałam i moja matematyca :stab: pani K. powiedziała, że nawet zaznaczać nie umiem, ale ona się tego po mnie mogła spodziewać. I później znowu siedziałam w tej klasie i P. mnie pocieszała, że dostałam 1 za zadanie z historii” Co to był wogóle za głupi sen? W środku wakacji? Co to miało znaczyć? Nie śnił mi się Kołobrzeg, ani nic innego tylko to???? :o :stab:
Głupie jakieś.
Za to w Kołobrzegu śnił mi się Milanek i to tak wyraźnie, że myślałam, że się obudzę i będę miała jego fote. Mocno się zdziwiłam, że jej nie ma :bwahaha:. Ale tutaj o Milanku pisać za dużo nie mogę
1) Ze względu na moich zawsze czujnych agentów (patrz Rodzice, patrz Mama)
2) i ze względu na moją Sis, która bardzo chętnie czyta takie noteczki – a guuuzik ;):P
Aha i dziękuję wszystkim za esy =* Hoelli =*=*=* kiimi =*, Iluzji =*, Hakerowi, Elizowi =] Zdziwiło mnie troche, że P. nie napisała do mnie ani jednego esa przez 2 tyg. Bywa.

Wakacje 2003
były fajne. Poprostu. Pewnie też miewałam doły, ale teraz o nich nie pamiętam. Te też może będą fajne bo narazie próbuję odwzorowywać tamte ;):P Już mam Veroni – truskawkową =] Jak ja to lubie. Czemu u nas nie ma? Z Kołobrzegu przywiozłam =] Ale jest. Mam kadzidełka i świeczki wszystko tak jak być powinno. I jest remont i remontu zapach =] No i przede wszystkim jest płyta P!nk i „Dear diary” =] Dlaczego ja to zawsze powtarzam? Bo to mi się 100% dobrze kojarzy. i jest jeszcze Viva. Ale nie ma nowości Marilyna M. i nie ma upału =/ To część psuje, ale nie całość. I nie ma tego 31 ;):P ale może będzie inny ;):P

Wakacje 2004
Też będą fajne =] Mam nadzieję.

strasznie się rozpisałam. I to znowu tak zawile. Ale ostatnio mam straszną wenę ;):P Pisze byle tylko pisać. I napisałam powiastkę ;):P Bo lubię. Cały czas bym coś pisała, ale nie będę już się aż tak wyżywać ;):P
Jak byłam mała też pisałam. Chyba w V klasie. Hmmm co ja tam miałam, aha…O lwach było i wtedy miałam chyba prawie cały zeszyt zapisany. Może nawet cały był ;):p Wtedy mi się podobało. No bo ja muszę coś piać. Albo dziennik, albo pamiętnik, albo bloga, albo powisatki, i jeszcze jest ta co pisze od 3 lat ;):P Ta goopawa z moją sis, o kurcze. ;):P Musze, musze pisać! I tyle ;):P We wakacje zawsze mam wenę ;):P Później piszę bo muszę :P
Pozdrawiam wszystkim ;):P
A tak wogóle chciałam powiedzieć, że wróciłam ;):P :buehehe: :bwahaha: :lol:


  • RSS