gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2004

Czuje papierosowy dym. Skąd on się wziął? Zegar cały czas tyka i tyka, a mnie to wcale nie wkurza. Nawet lubię go słuchać. Żeby tylko jeszcze pokazywał dobrą godzinę. Żaden z nich trzech nie pokazuje dobrej – sama zawsze zgaduję, która jest – pomiędzy tymi trzema czasami. Fajna zabawa. Mi właściwie nie potrzebny dokładny czas. Tam gdzie mam być tam zawsze będę, ale i tak kilka minut po czasie. Choćby dla zasady. Dla jakiej nie wiem, ale skoro się tak przyjęło to po co cokolwiek zmieniać? Nie ma sensu. Jeśli cokowiek w ogóle ten sens ma…Hm, to to i tak nie ma większego niż to wsystko co wcale nie ma. Tak więc wychodzi ‚na zero’ we wszystkich przypadkach.
Dlaczego zawsze wszystko musi mieć dno? Niech ktoś to wytłumaczy? Bo nie można powiedzieć, że życie jest piękne? Bo nie można tak pomyśleć? Ale kto ma ochotę tak myśleć? Jakiś śmieszny, nierealny kretyn. Nie ja. Może i jestem kretynką i może kiedyś nierealną, ale teraz napewno realną i nie śmieszną. Chociaż kto to wszystko wie? Jak można żyć ze świadomością, że po każdym wzlocie czeka cię upadek? Jak można? Przecież każdy człowiek kiedy wie, że po cudownym uniesieniu się ponad wszystko boleśni upadnie… nie unosi się. Może nie od razu…Najpierw lata niżej. Potem nisko. A później osiada na szarym wybetonowanym od brzegu po brzeg życiu i już ze strachu nie potrafi się unieść. To jakoś tak, poprostu mi się nasunęło, ale do niczego tego nie odnosze, bo akurat ja wcale nie mam ochoty teraz się wznosić. Dobrze jest jak jest nawet na szarym betonie.
Szkoda tylko, że stało się tak jak się stało. Bo gdybym miała świadomość, że musiało tak być bolałoby mniej, ale nie mam nawet takiej świadomości bo wiem, że nie musiało. Za każdym razem nie musi, a jednak musi. Los jest głupi i złosliwy. I daje jak chce,a nie tak jak było mu przykazane. Daje jednym za dużo, drugim za mało… Ale chyba nie może być tak, że nie daje nic. Jesli nie daje nic, w naszym pojęciu to znaczy, że znowu jest złośliwy i daje to czego byśmy nie chcieli. Nie ma ‚nic’ bo zawsze jest coś. Tylko albo za dużo, albo za mało. Kiedy jest w sam raz?
Nie chce mi się pisać ani o piłce nożnej, ani o bólu głowy, ani o znurzeniu, ani o zamglonych oczach, ani ‚wczoraj’, ani o szkole, może troche chce mi się pisać o ‚dzisiaj’…
Nie ma to jak zakupy. One może są bardziej prozaiczne, ale skoro jestem proza życia to wręcz powinnam o nich pisać.
Zakupy są fajne i tyle. Jak może być inaczej.
Sen na mnie spłynął. Same mi się oczy zamykają. Dosłownie.
Straciłam wenę na tą głupią notkę… Będzie urwana i będzie miała brzydkie zakończenie. Rozczarowanie pod koniec.

A może jednak nie. Może mnie na chwilę opuści ten zmorowaty sen i będę mogła coś ładnego na zakończenie napisać. Tak.

Jeżeli jest źle to jest dobrze bo zawsze mogło być gorzej, a jeśli jest tak źle, że gorzej być nie mogło to też dobrze bo później musi być już tylko lepiej…

Tak mi wczoraj powiedział jeden mądry człowiek, moja Mama… Bo chyba coś o tym wie, prawda?

Spadam…

2 komentarzy

…ale nikomu nie zależy dlatego nikt mnie nie łapie…
Cholerny szary człowieczek z tłumu, który chiałby być kimś a nie umie.
Cholernie nudna postać tej cholernie nudnej układanki.
Cholerny nikt zapadający się w to cholerne gówno.
Cholerna bezsensowna mozaika…
Cholerne dno…
Tyle.
Nic i nikt więcej. Znowu to czuję. I znowu ta cholernie przyjemna myśl mnie drąży. A chcę ją zabić. Bo wcale nie musi tak być.
A znowu osiadam na dnie. Na samym dnie. Zduszona i zwinięta w kłębęk, czekająca na cokolwiek. Czekająca na nic. Znowu mnie nie ma… Znowu zasypiam…
Znowu jestem nikim…
Właściwie to dobrze, że nikomu nie zależy. Pozwólcie mi spać.
Kolejny raz…

No to Otylka koffana po złoto popłynęła! I nalezało jej się! Ona jest spox w ogóle =D No i hymn nasz kochany grali! Jak miło go znowu usłyszeć =D Dzięki Otylii tym razem! Dziękuję! Dziękuję! Dziękujemy! Kibice wszyscy dziękują! :D:D:D
A i Sylwia całkiem ładnie wypadła! III miejsce! Była bardzo dobra! Trochę szkoda, ale i tak się cieszę i też dziękuję! Uratowały honor polskich sportowców na IO :D
A właściwie Otylia ma już dwa srebrne, teraz złoto! Sylwia ma brąz! Będzie dobrze =] Może jeszcze Robert Korzeniowski może da radę! Liczę na niego i w niego wierzę strasznie :D
Szkoda, że siatkarze słabo wypadli =[ Też w nich wierzyłam. No szkoda. Nie udało im się, byli jacyś smutni, zdołowani. Błędy – kto to widział przed meczem grac w gry komputerowe? Nooo =[ Jakby psychika im siadła. Nom, szkoda, szkoda. Może potrzeba im lepszego psychologa? Bo wiem, że dużo mogą! Pamiętam ich jak wygrywali i jak siedziałam do 4 nad ranem żeby ich zobaczyć. I jak po kolei wszystkich przechodzili. Pamiętam doskonale! Oni też jeszcze pokażą. Nie teraz, ale wiem, że ich stać.
A Polska osada zdyskfalifikowana =[ Za zdjęcie kapoków na wodzie =[ Dlaczego oni to zrobili skoro jest przepis, że nie wolno? Dlaczego? Przecież wygrali
=[ Za wysoka kara. Mogli dostać jakieś upomnienie, czy karę…Nie wiem mogli coś zapłacić…Hm…ale dyskfalifikacja? Bardzo mi ich szkoda. Nie wiem dokładnie jak to było. Jutro się dowiem lepiej =P Sam fakt, że głupio wyszło.
No i cofnięcię na start Mateusza =( To mi się wydawało jakieś kręcenie =(
No i nie było transmisji na żywo Sylwii w poprzedniej walce =(
Nie lubią Polaków czy jak? Troche mnie takie rzeczy wkurzają =P Sami polscy sportowcy też są wkurzający czasem, tak jak z tymi kapokami =( albo jak mówią, że jechali po medal, a później, że są zadowoleni z 60 miejsca :lol: =P Troche przesadzam, ale mówią podobnie =P
No i reprezentacja, która jak zwykle przegrała z Danią. Hmmm, reprezentacja ma teraz ciężki czas. Trzeba czekać i wierzyć. Ja już od 2002 roku wierzę i nieprzestanę. I kiedy zazyna się jakikolwiek mecz naszej reprezentacji to w duchu wierzę, że wygrają. Musi się coś odblokować. Ja i tak zawsze będę z nimi! Dzisiaj grali słabo, ale dlatego, ze ich kofam, wybaczam. I wszystkie słabe mecze wybaczam! Tylko wygrajcie coś kiedyś dla kibiców. Dobrze, że to był tylko towarzyski mecz ;)=P Heheheh.
Hmmm, ale co ja na to poradzę, że i tak ich kocham? I będę ich kochać i wierzyć nawet jak będą przegrywać? Będę zła, będzie mi smutno, ale ich będę kochać zawsze. Nie umiem inaczej. Obojętnie gdzie będą grali i z kim walczyli ja poprostu ich kocham i w nich wierzę. Bo To POLACY! I nie umiem kibicować żadnemu narodowi bardziej…Choćbym chciała i choćby niewiadomo kto grał w przeciwnej drużynie będę kibicować Polakom. Zawsze…. I wcale mnie to nie dziwi. Może ktoś znowu będzie mi tłumaczył, że to nie ma nic wspólnego z patriotyzmem…Może…Może nie ma. Dla mnie widocznie jest inaczej. Może to kogoś zdziwi i może ktoś tego nigdy nie pojmie i uzna mnie za bardzo śmieszną istotę, która właściwie jest nacjonalistycznie nastawiona, ale ja poprostu inaczej nie umiem! :D:D:D Wcale mnie to nie martwi! Kocham kibicowac Polakom! Choćby niewiadomo jakie błędy popełniali i ile razy zachowywali się głupio, ja ich tak najbardziej kocham. Zawsze i wszędzie. I będę płakać tylko na Mazurku Dąbrowskiego i tylko biało-czerwona flaga będzie mi zapierała dech w piersiach i tylko po wygranych i przegranych Polaków będę umiała płakać albo z żalu, albo z radości…Szczerze, tak jakbym tam była, jakbym to ja tam walczyła wygrywała czy przegrywała. Teraz to wiem. I nie ma na świecie takiej drużyny, którą mogłabym pokochać bardziej od swoich…
Przekonałam się o tym na meczu Wisła – Real… Hmmmm…Nie umiałam wtedy kibicować Realowi…A później już nawet nie chciałam…
To jest moje miejsce, bo kocham to miejsce :D ;):P
Ale ze mnie wielkie dziecko jest =P Ale nawet jak to piszę to mi się płakać chce. Ze szczęścia oczywiście. I dlatego, że gdzieś tam na górze, wśród masy ludzi, różnych ludzi, dane mi były być właśnie Polakiem. Dzięki! :D:D:D

Pozdrawia nacjonalistka ;)=P !!!

Forca Poland !!!

Wczoraj zrobiłam sobie kochaną składaneczkę. Czyli ‚Wakacje 2004′ jednym słowem =]. No dobra, dwoma. Cóż tam mam…? :

1 „Gesegnet seist du”Ben – ostatnim razem jego piosenkę dalam na czwarta pozycje…straszne. Dla niego jest nr 1 i tyle. I never mind co on tam śpiewa i jak spiewa. A tą piosenkę poprostu kocham =D.

2 „Undone”Patrick Nuo – też kochana. On ma typowo wakacyjne kawalki, które tak czy inaczej poprawiają mi humor. A do tego lubie ten jego zachrypnięty głos na początku tej piosenki.

3 „Parle-Moi”Nadyia – Dlaczego ja to tak lubie? =]

4 „Knockin` on hevens door”Avril Lavigne – to już dawno lecialo na Vivach, ale i tak zawsze tak samo kocham i własnie w wykonaniu Avril.

5 „5 days”Patrick Nuo – następna wakacyjna pioseneczka w wersji schrypniętego głosu, awwww =] Tez nie z tych wakacji, ale dla mnie z tych.

6 „Bubblin`”Blue – =D =D =D jak ja luuuubie ten zespól. Zwłaszcza we wakacje. A ta piosenka jest całkiem fajna – jak ich wszystkie.

7 „Sick and tired”Anastacia – bardzo ładna piosenka. Poprostu taka, jakaś…taka jak życie. A clip rządzi! =]

8 „Skarby”Liber – najlepszy polski h-hopowiec i jego kochana piosenka. Lubie jego głos. „Los nie równo rozdał…” oj tak Liber, oj tak…

9 „Hit that”The Offspring – krzykliwi trampkarze, ale kochani trampkarze i najlepsi tramkarze! Offspring rules!!! chociaż ta piosenka już też kilka miesięcy ma…

10 „On my knees”The 411 – jak zobaczylam ten teledysk na vivie o 4 nad ranem to porpstu mi się spodobał. A piosenka jeszcze bardziej. Nie wiem czemu. Takie fajne. Spokojne głosy, a jakies takie wampirowate to jest =]

11 „My happy ending”Avril Lavigne – kocham jej styl =] A ta piosenka to kolejne mistrzostwo w jej wykonaniu =]

12 „Reason”Hoobastank – piosenka fajna, taka mglista…ładna…Ale o co chodzi w clipie? :o

13 „How come”Eminem and D12 – wole samego Eminema… a jak już to Eminema z D12 a nie samo D12. Em to Em =[ . Ale piosenka i tak kochana…Przypomina mi ‚Cleaning out…’

14 „Make over”christina Aguilera – nie leci na żadnej Vivie. To mam z płyty. Fajna… Taka dziwna. Z upałem mi się kojarzy. I jakieś hiszpańskie rytmy :?: :lol:

15 „This love”Maroon 5 – to się musi spodobac po takim wbijaniu do glowy, ale w sumie nie jest złe. Facet jest fajnie ubrany. Nie wiem czemu, ale przypomina mi psychopate :lol:

16 „Suga suga”Baby Bash – to tak samo jak 15. Na początku mi się nie podobało. Clip jest beznadziejny, ale sama piosenka fajna. Taka strasznie spokojna…Taka…fajna nawet =]

17 „What`s your name…”Cypres Hill – też troche starsze. Ale fajne… Zwłaszcza refren „what` your name, what`s your number!!!” yeah =]

18 „Fuck you all”Melendiz – piosenka jest zajebista =] Kurcze, za szybko wpada w ucho i póxniej cały czas ją śpiewam :lol: Co się nie wszystkim podoba. A ten caly Melendiz się wzoruje na Eminemie…ehs. Głos mi się nawet kojarzy. :buehehe:

To tyle. 18 piosenek znazazlo się na mojej składance =] Jakie one fajne =]

Pozdrawiam =]


  • RSS