gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2004

Do you even know who you are?
A rising dream or a falling star?

Tak sobie dzisiaj pomyślałam, że chyba fajnie by było jakby człowiek mógł umrzeć na np rok, dwa lata, a potem znów się przebudzić gdyby tylko chciał. chyba byłoby mi potrzeba czegoś takiego, jak sen zimowy, ale bardzo dłuuuugi…Takie odpoczynek, chwilowy odpoczynek od tego wszystkiego co mnie bez skrupułów codziennie kopie w tyłek i patrzy jak się rozpaczliwie zbierma ziemi.
W ogóle to mam już pokój zrobiony, hurra :] Będzie gdzie mieszkać. Na swoim :P Super.
Tak ogólnie to nie mam doła (jakbym tak naprawdę miała doła, to tutaj na 100% niczego bym nie pisała)
Tylko tak sobie myśle. Ogólnie. Później już nie będzie czasu myśleć, bo ‚nie znamy dnia ani godziny’ ale to chyba dobrze…
Mój czas na necie na dzisiaj dobiegł końca, o! (jak ja ostatnio lubie to ‚o!’ ) =P
Idę, Nie wiem kiedy znowu przyjdę, czy przyjdę…
Hej =*

(x_x)

6 komentarzy

today * tomorrow * always

=P

Nie mogę sieu niestety rozpisać (a tego mi brakuje, oj brakuje – niekoniecznie przy zadaniu z polskiego) bo biologia czeka a czas ucieka ;P Cała cytologia. Oj, oj to będzie looooong night ;). To nic. Jak jest różowe niebo to moge wcale nie iśc spać. Chyba ono mi daje siłę do wszelkiego działania. A cóż to takiego? Różowe niebo. Nieodłączna część mojej egzystencji. Chyba dlatego tak kocham zimę i okno mojego pokoju. Doczekałam się go. Dzięki =*

Taki kraj

4 komentarzy

Jest takie miejsce u zbiegu dróg,
Gdzie się spotyka z zachodem wschód…
Nasz pępek świata,
Nasz biedny raj…
Jest takie miejsce,
Taki kraj.

Nad pastwiskami ciągnący dym,
Wierzby jak mary w welonach mgły,
Tu krzyż przydrożny,
Tam święty gaj…
Jest takie miejsce,
Taki kraj.

Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić,
Załamać ręce, płakać i pić,
Ten święte prawo
Ma, bez dwóch zdań…
Jest takie miejsce,
Taki kraj.

Nadziei uczą ci, co na stos
Umieli rzucić swój życia los,
Za ojców groby,
Za Trzeci Maj…
Jest takie miejsce,
Taki kraj.

Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi
Zwycięskiej chwały nadejdą dni.
Dopomóż Boże
I wytrwać daj!
Tu nasze miejsce,
To nasz kraj!

11 listopada.

*Fajne to było niewątpliwie :lol: Wszystko przez te tic-tac`i. A właściwie przez to, że jak się denerwuję to wpierdzielam. :Lol: Zawsze wpierdzielam :lol: Aga: ‚Ty ciągle jesz!’ Jem, jem, a jakże. Coś z tego życia chyba mieć muszę =P . Nie twierdzę, że nie mam, ale chociaż najeść się porządnie można.
W ogóle to fajnie być czubem, nie… Lepiej być czubusiem. Trzeba sobie obrać jakieś pseudo operacyjne co nie? Maria, Maria…łe tam. Już lepiej Marija, Marija ;):P dzisiaj słyszałam tę piosenkę. Ale czubuś do mnie pasuje. :lol:
* Nie wiem czemu, ale dzisiaj jakoś fajnie było w szkole. No cóż, nawet w szkole czasem jest fajnie :lol: Wstyd przyznać, ale i tak o lekcjach nie moofie. No o przerwach raczej :lol:
Krówki robią muuu i dają mleko, a zmleka jest śmietanka, a ze śmietanki serek kiri
Chyba się nie powtarzam ;):P Gdzie mi przyszło żyć! no ludzie ;):P.
Sama się niedługo zamienię w kirione ;):P Boże uchowaj! Niet, niet, spasiba.
* Długi weekend to mnie normalnie przy życiu trzyma (ło, sms przyszedł, a ni ma miejsca i nie wiem co skasować, no kurfde) Więc powracając do long łyku i endy to sobie jutro pośmigam na występy 11 listopadowe! Nio! Patriotyzm must be, a jak? Chętnie bym jeszcze z pochodnią posmigała ulicami zacnego miasta, ale nie wiem. Jeszcze mi znowu palce zczerwienieją, nastepnie zsinieją, a natępnie zbieleją :scared: ja ostatnio. to normalnie było straszne. Ale kurde, jeszcze je mam to chyba nie takie straszne, w mordfe jeża! Nio.
* Hmmm, w piątek to bym ładnie chciała brum, brum do Wrocławia. Płytke sobie muszę kupić fajną – Blue, o! No i getry co by mnie Prydz zechciał :looool: Moje szare się już takie nie tego zrobiły, a zima idzie a w spódnicy to już nie byłam chyba z 5 miechów ;):P
Też sieu mnie aga dzisiaj pyta czy mam krzywe nogi, a ja normalnie szok, przerażenie w oczach i sobie myśle, kurna co jest. Mi sieu zawsze takie w miare, w miare proste wydawały. A Aga mi na to, że od początku roku w spódnicy nie była w szkole. no fakt. Jak sobie to uświadomiłam to sobie myśle, że czas to zmienić bo kurna jak sobie wszystkie 31 osób pomysli, że mam krzywe nogi to już będzie krzywo. Normalnie tragednia na miare WTC! ;):P nie, nie, nie. Trza to zmienić! Trza.
No i jeszcze pare fajnych rzeczy kcem osbie kupić. Trzeba trzymac formę ponad normę. No kurdfe.
* Co by tu jeszcze? aha. Taka obżarta jestem, że chyba zaraz normalnie się pozygam, a chce sieu iśc kąpać, dac sobie na łeb cytrusa :lol: A jak pójde to pójdę na dno po 0,001 sek. Straszne. To chyba przez te tic-tac`i, a podobno miały miec tylko 2 kalorie. Ehss tam. Te reklamy. Bo niepodobno żebym była taka obchana po 3 Kubusiach, rybach i gołąbkach? Eeee, nie sądze. Obstwaiam te tic-tac`i.
* Ale mam goopafkę nio niech to kłokot normalnie. Ale calkiem poważna jestem. normalnie jakby ktoś miał problema to zaraz mogę pomóc z moimi psychologicznymi zdolnochami :rotfl: Dobree, co nie?
* Aha i jeszcze coś do mojej Sis: Kurna, kij ci w oko patafianie! ;):P Będziesz tu włazić, kurnia! Na gołe klaty chodź lepiej przychlaście nio!
[Mam nadzieję, że teraz wejdzie i będzie surprise! Czy jak to sieu tam pisze =P ]
* Dobra, lece lać wode…Nie, nie ide pisać wypracowania =P Kurde, wode ide lać do wanny (You make me wanna, jak to ładnie jeden zespół przyśpiewywał) Huehehe.
nio i jeszcze cieu chciała ujawnić, kurnia, fajna fota :lol: (skormność), ale kurnia moofie, że fota, a nie, że ja. Bo wyszłam na niej jak kot. normalny kot. Cicifici. :lool: Uehehe.
A ostatnio mi zostało powiedziane, że wyglądam jak lalaka. Dolls. Lol. nieprawda bo jak kuot! ;):P Nie kuokot, tylko kot :lol:
Pozdrawiam (I c – jak cytrus na łebie).
Nera. =P

Marija, Marija

;):P

Czekając.

3 komentarzy

Mój organizm przyzwyczajony, że w piek wieczorem zaczynam się lekko odstresowywać,a tutaj nic. Muszę jutro iść do szkoły na jedyne osiem godzin. Mebelki zaczekają jeszcze troche aż je wybiore ;)
Jestem dzisiaj w standardowym, optymalnym nastroju ;) 50 na 50 :) Nie mam ani doła, ani goopafki, nie jest mi ani smutno ani wesoło. Wyważyłam się dzisiaj jakoś ;) .
Nie za bardzo wiem co ze sobą zrobić (od początku 2004 roku? Jakoś tak). Ciągle miało być lepiej i lepiej, ale nie jest.
Hmmm…tak sobie patrzę na listę gg…Mam tam chyba ze 160 osób (nie pamiętam już, a niedawno liczyłam) i nie mam się jak i do kogo odezwać, heh. ale gupio ;) . W ogóle to w zasadzie sama nie wiem gdzie co mam napisać, co komu powiedzieć. Słuchac się nikomu za bardzo mnie nie chce…Hmmm…Może chce, to własciwie mi nie chcę się rozmawiać o niektórych sprawach z Rodzicami. A z siostrą? nie da rady chyba ;) Ona nie lubi rozmawiać o cięższych rzeczach. Właśnie mi się przypomina jak w , hmmmm, IV? V? klasie mieliśmy ankietę i coś w niej zaznaczyłam… Heh, teraz w życiu bym tego nie zrobiła. A dziwiłam się strasznie swoim kolegom…Może oni wtedy byli dojrzalsi? ;):P Pewnie tak. Ale tą ankietę chyba do końca życia sobie zapamiętam, bo zawsze jak jest tak jak teraz to mi się przypomina. Jak można było być takim idiotą? Może wtedy tak jeszcze myślałam ;) Może.
Dziennik niestety leży gdzieś zaniedbany, pamiętnik z dziesięciomiesięcznymi przerwami też ;) Z resztą co da mi rozpisanie się w pamiętniku? To może było dobre kiedy miałam zamiar napisać ‚Awwww! On dzisiaj na mnie spojrzał’ albo zwyczajnie ‚Ale mam dzisiaj zrabany humor’ . Przyjaciół nie mam, więc tutaj też nic.
Więc co robie? Roztkliwiam się na forum publicznym – na blogu, który może przeczytać każdy kiedy chce. Ładnie to wymyśliłam ;) .
Nawet na boarda mam jakąś dziwną blokadę. Nie wiem czemu. Kiedyś mi się wydawało, że jestem równa z Tymi wszystkimi fajnymi ludzmi. Pomyłka. Nie umiem wejść w temat, chyba, że egoistycznie. Z resztą po co mam się tam rozpisywać? Każdy ma dość swojego gówna do przejścia. I kto to zauważy?
Tak więc wracam do punktu wyjścia. Siedząc w pokoju i gapiąc się w okno ;). Teraz w monitor. Szkoda, że bez słów i bez zrozumienia. Czasem by się coś takiego człowiekowi przydało. Uwierzcie mi :)
To teraz się pochwalę, że dostałam 5 z pracy z klasowej z chemii, co dla takiego idioty jak ja było wyczynem prawie niemożliwym. Nie wiem jak to zrobiłam ;) Jak to mówią głupi ma zawsze szczęście, ale cieszę się i tak. to znaczy cieszyłam się caly dzień wczoraj ;) Dzisiaj mnie zmęczyła praca klasowa z matmy. Po głębszym zastanowieniu chyba dostanę 2 albo 3 ;) Poznajcie moje prawdziwe oblicze – gupek ;).
Za dużo mi się nie chce. Ale grunt, że doła nie mam.
Jak olewać to olewać wszystko. Ja właściwie wolę być lonely, bo mnie męczy bycie w centrum.
I tak całe życie udaje kogoś kim nie jestem, bo tak naprawdę sama nie wiem jaka jestem. wiem tylko, że bardzo beznadziejna ;) I za to właśnie siebie nie lubie…

Nooooooooooo to widziałam Troję! :D:D:D:D Ale dawno już ;) To znaczy w poniedziałek, to znaczy już mi jej brakuje, jestem na głodzie! Musze jeszcze raz. ;):P
Jestem uzależniona poprostu od:
a)filmu ‚Troy’
b)rozdziału z mitologii Parandowskiego pod tytułem ‚Przebieg wojny trojańskiej’
c)’Mitologia dla dorosłych’ rozdział o Achillesie
d)’Iliada’ Homer ;):P
Niestety. Tak jakoś wyszło, że wątek wojny Trojańskiej to już mnie od dawna interesował, a teraz to już mnie nie interesuje, teraz to ja poprostu nie moge zyć ;):P Cały czas o tym nadaje ;):P
Ale chciałam troche o filmie (miały być weselsze notki? To będą o Troi ;):P :rofl: )
Strasznie mi się ten film podobał. Było kilka scen odbiegających od Homera, ale to nawet i lepiej. Dużo lepiej bo ‚Akilis’ ;):P był przedstawiony w lepszym świetle, nie jako taki palant jakk w lekturze. No i Hektor :luuv: to znaczy, może Eric B. taki aż piękny i wspaniały nie jest, ale sama postać Hektora była taka fajna :D Ciepła, ludzka jakaś :D (nawet dzidzię karmił :lol: ) W książce z resztą też taki był, ale tam w sumie nie ma o nim zbyt wiele. W ogóle to i tak go lubie ;):P
Troche szkoda, że Homer tak wykombinował, że sobie Hektor odpłynął na tamten świat :( Szkoda faceta (szkoda kitki ;) :lol: ) I jeszcze znęcanie się nad zwłokami, no ludzie! Gupi Parys. (Orlando to już do końca swych dni zostanie facetem z wykałaczkami), ale dobrze, że chociaż dobre oko miał i w pięte trafił ;) Ale czemu akurat jak się Akilis nawrócił? Taka romantyczna scena :( Ale w sumie dobrze mu za Hektorka! ;):P
Helena była mdława. To trzeba przyznać. Tak to jest z tymi modelkami :( Ale nie była aż taka zła. Jak dla mnie może być (i pocieszała Andromachę jak umarł jej zacny i godny monż ;) )
Lajtowa była scena walki Parysa z Menelaosem ;) W książce Menel(aos) nie ginie. A w filmie Hektor go mieczem potraktował! I dobrze staruchowi jednemu! I fajne teksty były w ogóle. Mnie się np. bardzo spodobała gadka Achillesa Pitta ;) proszę:
‚Wiesz czego zazdroszczą nam bogowie? Śmiertelności. Bo dla nas każda chwila jest jedyna i niepowtarzalna. Nigdy nie będziemy już w tym samym czasie o tej samej porze, dlatego każda chwila jest najpiękniejsza i jedyna’ :cry: Jakie ładne :D
Nie rozpisuje się więcej bo jakbym zaczęła jeszcze pisać to spokojnie do 24 nie skończe. Scena po scenie bym opisywała :D
Ale przynajmniej trochę się wyżyłam i w domu nie będę stękac, bo już mnie chyba słuchac nie mogą ;):P
A w ogóle to nowego herosa stworzyłam ;):POpowiadałam sis coś o Hektorze i za chwilę chciałam już mówić o achillesie i jakoś tak mi się poplątał język, że wypaliłam ‚Achiktor’ :loooooooool: To jest mój bohater grecki ;):P
No to dzisiaj Ahiktor na bramce będzie ładnie stał ;) I będzie wymiatał dla Realu ;):P Taki jeden ;):P Ehsss….No chyba każdy wie ;):P
A o niebieskiej mafii to się kiedy indziej rozpiszę ;):P
Pozdrawiam. !
Niech moc będzie z Wami
podpisano: Alexandra Wielka! ;):P
Alex to mój pra kuzynek ;):P
Heyah.


  • RSS