Wypada coś napisać na swoim kochanym blogu! A nie go opuszczać, matha fucka nie? ;):P Opuściłam swój Zielony Zeszycik :( , opuściłam swój dziennik…Ehhh, taka ze mną robota =/ Nie umiem ciągnąć pamiętników :( Kurcze. Szkoda, ale nie będę nadrabiać ;):P A Zielony Zeszycik i tak się przyzwyczaił bo tak czy inaczej w końcu zawsze do niego wracam. W końcu tylko on zachowa to co ma…W najgłębszej tajemnicy ;):P :lol: Kurcze, zaraz się wzruszę ;):P
Mam dość smutów =P Piknie jest, święta idą, czym się dołować jak wszystko marność, marność, marność i grzybnia i takie tam (cholerny Kohelet :brr: )
Strasznie nie mam weny na tą notke. strasznie poprostu.
Uzależniłam się od Blue…Nie wiem czy to dobrze czy źle ;):P I od oczu pewnego kolegi kolegów z zespołu ;):P :lol: No co ja moge za to? białego mi-sia-a-a ;):P Tyle powiem ;):P I dzidziusia też love ;):P Te oczy kurde ;):P
Zaraz mi ktoś powie, że nie mam na kogo…, no to fakt, kurde nie mam ;):P Niedoróbki genetyczne wszystko. =P
Stwierdziłam, że świat w ogóle (patrz Polska tutaj, patrz Wielkopolska ;) ) jest ładniejszy jak jest noc. Wieczór. Hmmm, znaczy jak jest ciemno ;):P Wtedy ładniej jest. Właściwie wszędzie. W Ameryce też, niech sobie te spasione palanty nie myślą, że nie =P . Bo są światełka i w ogóle latarnie świecą i domy oświetlone i w ogóle wszystko jest ładne poprostu. Równe, miłe. Takie inne. Nie szare. Tylko wtedy wszystko ma kolor wbrew pozorom :D Zwłaszcza w święta…(przed świętami) Ale to tylko taka moja dygresja…Maleńka =P
Dostałam zamówionko z Avonku, yeee =] Kredki już moja sis nie ujrzy (spólki zakładają jaskółki ;)- sama tak powiedziała:lol: ) Cóż. Podoba mi się strasznie :D I się nie zmazuje :D No i ładna jest ogólnie ;):P ‚Poczuj się jak z okładki katalogu Avon ;) ‚ I mam zapas, oj jaki zapas mojego czerwonego Senses ;):P Uwielbiam ten zapach. Normalnie sie umiem nim zasztachać ;):P I looz ;)No i mam balsamem nakremowane rączki (By był zachwycony – by moja sis):looool: I mam olejki eteryczne (pachną Colą ;):lol: ) Mama stierdziła, że to narkotyki, :lol: Coś z tym Avonem nie tak ;):P Jak tak dalej pójdzie to normalnie się przeniose kilka km za ten zdegenerowany i tak O.S.T.R. ;)=P
Coś miałam jeszcze w planie napisać, ale już nie pamiętam, brrr…ciekawe czy odróżniam zapach goździków od truskawek jeszcze =/ to wcale nie jest smieszne ;):P
Ale zapachy Avona rozróżniam, świeczek też to jeszcze nie najgorzej ;):P gożdzików i truskawek ostatecznie nie musze ;):P :lol:
Good bye =*
Maybe I will ‚Back Some Day’ =* :lol: