gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2005

Tears

3 komentarzy

Na beznadziejne zakończenie tygodnia…

Są takie dni kiedy się chce zniknąć, kiedy się jest nikim i ma się tego świadomość, kiedy się nic nie chce, kiedy się nic nie układa. Szkoda, że akurat dzisiaj. Szkoda, że akurat teraz. Szkoda, że teraz nie chce mi się żyć.

Smile :)

3 komentarzy

Na dobry początek tygodnia:

4q2y45

Benji…

Chyba jedyny uśmiech, od którego zaczynam się śmiać i robi mi się cieplej =*

Dzięki.

lol

1 komentarz

Mam 22 minuty na napisanie tej notki, dlatego nie wiem czy brutalnie nie urwę jej gdzies w pół słowa o_O (life is brutal)
Chciałam napisać troche o wczorajszej imprezie, ale pod presja i w taki krótkim czasie to na pewno nie zdążę :lol: Więc jednym złowem: było zajefajnie =) No może oprócz tego, że dwa razy spadłam z podestu i zaczęto kwestionować abstynęctwo =P (ja to dobrze napisałam, druga opcja to abstynendztwo, ale to chyba raczej nie =P ) W ogóle nie przypuszczałam, że ta sala będzie taka ładna :) Impreze zaliczam do 100% udanych ze wszystkimi + i – (których było zdecydowanie mniej :) )
Jest 00:57 (jestem spanikowana nagłym upływem czasu :scared: )
A od jutra mam szlabana na kompa…na kompa, taa, nie na Combsa bo to już by było hara-kiri (Curie? o_O osz matha fucka) szkiełkiem od zegarka. Uhumm. Tego bym nie przeżyła :)
Znowu sobie przebudowałam laya, co widac z resztą troszke chyba ;) I zmieniłam muzykę na moją ukochaną piosenkę „The Truth”, nio nie mogłam sie powstrzymać, zwłaszcza, że moge jej słuchać przez 1 h, 2h, 5h w kółko =P (5 h mi się jeszcze nie zdarzyło, ale co tam, jeszcze mi się zdarzy ;P )
I chyba wczoraj albo dzisiaj (niezależnie od tego przegapiłam ją :stab: ) była premiera nowego klipu GC na MTV ;( Do „We believe” – kochana piosenka, zwłaszcza kochany text :d Ale cała luff :) wiedziałam, że do niego będzie bo w jakimś wywiadzie osobiście sam Joel powiedział, że to jego druga ulubiona piosenka :D Aww, tylko czekałam kiedy. Teraz jeszcze muszę zczaić łaskawie na MTV, ale jak mam szlaban na kompa to będę miała czas (pfy, przecież się nie będę uczyć ;) :lol: )
Pisu, pisu, co by tu jeszcze, aha, jak jestem przy Joelu (ja zawsze jestem przy Joelu, w dzień i w nocy :P )
[Patrzcie ludzie, moja siostra pisze notke o Blue x_X]
Więc jak już jesteśmy przy tym moim (heart::luv::cute::sweet::love::handsome: no, opanować się musze :silly: )
to widze czarne oczy i ich nie przeoczysz (czy jakoś tak jak pewien Ivan śpiewał :P ) Poprostu miałam racje, że w „Same direction” – klipie Hoobastank, na dosłownie 2-3 sekundy mignął Joel :P Nic specjalnego nie robił, TYLKO :luuuv: czaił baze w czapce na bakier ;) Ale moja sis się upierała, że go tam nie było :P I przegrała zakład :hehehmm:
A teraz tak ogólniej…Moja Mama upiekła szarlotke! To było ogólniej? dobra, żartowałam :P Bo mnie serio kiedyś odwiozą ;):P Nie wiem gdzie ;):P
Ale moja opowieść o kawałku kurczaka gyros na sałacie, który wygląda jak rozkładający się palec ludzki na trawie trafiła do słuchaczy (patrz moja Mama i moja sis) bezbłędnie, bo normalnie miny były the best, aż w końcu usłyszałam, że mam spadac z pokoju („Spadaj Buzzie”, „Przestań, bo sie niedobrze robi, idz stąd sobie!”) no cóż, ale cel osiągnęłam ;):P Hihi. W końcu nie można się poddawać w swoich zamierzeniach planach i celach (brzedze? Może troche) Chyba pójde spać, bo tak mi przykazano :P Łiii.
Mam jeszcze niecałe 2 minuty, jak mówiłam na początku life is brutal, aha i mamy ‚fajnego’ wermahtowego papieża, nie ma co x_X. Wiem, że jestem okrutna, ale sorry, jeszcze się w nim zew krwi obudzi, coś się dziadkowi przypomni i III wojnę światową zrobi. Chyba już sobie zacznę prowian szykować, wodę ustawiać w butelkach i okna zamórowywać czas zaczać, bo nigdy nie wiadomo kiedy na Ciebie przyjdzie pora Polaku :hehehmm: :P Niemiec tu, Niemiec tam, a ja sobie jestem sam(a) :P Pfy i w kościele mnie tak szybko chyba nie zobaczą, ale to już norma ;)
Więc tym optymistycznym akcentem, kończę swoją jak zwykle cudną notkę (yes, of korz :P ) i wypierdzielam spać, spać = patrzeć na tv :P

Tylko jeszcze kochany text Good Charlotte wkleję, ciekawe z kim się to kojarzy? :oczy:

„The Anthem”

To jest nowy dzień
Ale wszystko jest takie samo
To jest dobre życie
Tak własnie mówie
Ale wszystko jest ciągle takie samo
I moje liceum
Ono zna mnie
Jak więzienie
Dom poprawczy
Mój czas spedziłem tam ,ono tylko zrobiło mnie, widzisz

Dlatego ja nigdy nie chcem być taki jak wy
Nie chce robić tych rzeczy które we zrobiliście
Nigdy nie chce słyszeć tych słów ktore we mówicie
I nigdy nie chce
I nigdy nie chce być

wami
Nie che być taki jak wy
To co ja mowię
To jest hymn
Podnieście wszyskie ręce do góry
Wy!
Nie che być wami!

„Pójść do gimnazjum,
na studia
dostać pożadną pracę”
Tak właśnie mówili do mnie
Ale ja nigdy nie robiłem tego ,czego oni chcieli
Ja zrobie to
wykorzystam swój czas
Poza chwilowymi krokami
one wszystkie sa uporządkowane
Ja jestem tylko mała groźbą ,wiec nie płace myśleniem

Czy we naprawde chcecie być nimi ?
Czy we naprawde chcecie być innym kierunkiem ?
Czy wy chcecie być tłumem ?
Bo nigdy nie chce
Nigdy nie chce być

Wami!
Nie che być taki jak wy!
To co ja mowię
To jest hymn
Podnieście wszyscy ręce do góry
Wy!
Nie che być tobą

Drżysz na jeden ,jest wspaniale
Drżysz na dwa, jest ok
Drżysz trzeci raz ,ty grasz znowu z samym sobą

Tobą
Nie che być taki jak wy!
To co ja mowię
To jest hymn
Podnieście wszyscy ręce do góry
Wszyscy czujcie mnie ,śpiewajcie ze mną
Wy!
Nie che być taki jak wy! (taki jak wy!)
To jest hymn
Podnieście wszyscy ręce do góry
Wszyscy czujcie mnie ,śpiewajcie ze mną
Kolejny stracony hymn (Whoa-oh)
Kolejny stracony hymn (Whoa-oh)
Kolejny stracony hymn (Whoa-oh)

Heja, do zobaczenia po szlabanie =*

(I don’t know where my soul is, I don’t know where my home is…)

Ta notka była jedną z dłuższych notek jakie napisałam, ale postanowiłam potraktować ją strzałeczką nad enterem :lol: Nie wyrażała wszystkiego co chce dzisiaj powiedzieć. A chcę powiedzieć tylko jedno:

Popatrzcie jak drzewa kwitną, teraz, bo później przekwitną i będzie za późno…

Naprawdę =*
Pozdrawiam.

Utopia

2 komentarzy

- dlaczego zgaszenie światła o 21.37 było śmieszne?
- dlaczego nienawidzę jej najbardziej na świecie?
- dlaczego mnie kopiuje?
- dlaczego baletki sa fajne?
- dlaczego maroon 5 robi dobrą muzykę?
- dlaczego tematem przewodnim są faceci?
- dlaczego tego tak niecierpie?
- dlaczego wszyscy gadają o miłości?
- dlaczego tego nienawidzę?
- dlaczego mają inne zdanie?
- dlaczego moje jest dziwne?
- dlaczego tego nie rozumiem?
- dlaczego poezja jest piękna?
- dlaczego trzeba być ambitnym?
- dlaczego dają się układać?
- dlaczego mają dwie twarze?
- dlaczego wiosna jest dziwna?
- dlaczego wolę gdy nikt mnie nie widzi?
- dlaczego wolę samotność?
- dlaczego jestem egoistką?
- dlaczego sie nie lubie?
- dlaczego jest coraz trudniej?
- dlaczego nic nie wychodzi tak jakbym chciała?
- dlaczego marzenia się nie spełniają?
- dlaczego jest we mnie tyle nienawiści?
- dlaczego nie staram się poprawić?
- dlaczego jestem leniwa?
- dlaczego po wiośnie nadejdzie lato?
- dlaczego kocham swój czarny podkoszulek?
- dlaczego oni nie lubia inności?
- dlaczego umieją sie zrozumieć?
- dlaczego jestem zmęczona?
- dlaczego zastanawiam się nad sobą?
- dlaczego nic mi się nie chce?
- dlaczego wszystko jest niesprawiedliwe?
- dlaczego nie mozna mieć swojego zdania?
- dlaczego chce mi się płakać?
- dlaczego czasem nienawidzę odbicia?
- dlaczego tylu rzeczy nienawidzę?
- dlaczego jestem tu i teraz
- dlaczego jestem sobą
- dlaczego żyjemy żeby przeżyć
- dlaczego nie znam odpowiedzi na tyle pytań?
- dlaczego?

czyli moje nowe motto życiowe ;):P. I co? Mam ograniczony czas na tą notkę (wcześniej nie wpadłam na to, żeby ja napisać of korz :P łiii ) , ale naszczęście cała masa moich pomysłów na nią gdzieś poleciała więc mam nadzieje, że sie w tym czasie zmieszczę.
Po pierwsze mam nieodparta chęć na pisanie swoich bzdetów (nazwijmy rzeczy po imieniu). I to jest wena przerażająca bo zwiększa optymalny limit mojego czasu na siedzenie w wc. A gdzie się lepiej wymyśla niż w wc? Nigdzie. Kto tego nie wiedział już wie :lol: Radze spróbować, Buzz prawde ci powie.
Następnie jestem niezmiernie wdzięczna Hoellinie za ofiarowanie mi zacnego i godnego linka to strzelania screenów, którymi się bawie jak uposledzony z przytkniętym do monitora nosem (ale to sa tak zwane działania uboczne, jakby nie patrzeć =| )
Chciałam jeszcze zareklamowac mój nowy jadłospis czyli frukt na nogach albo uciekający prowiant,a skoro chciałam to chyba musze to zrobić:

2not20

Taaaa…
*na początku chciałam rozważyć sprawę spuszczonych głów poszczególnych produktów spozywczych, ale może to być spowodowane zbliżająca się śmiercią przez strawienie…Never mind, kto by się zastanawiał nad nastrojami prowiantu…
*Mój jadłospis składa się z urozmaiconego pokarmu o róznym stopniu kaloryczności, zatem
Pizza – bardzo zajawkowo-kaloryczna i niezwykle przystojna, smaczna znaczy, no. Taki dorodny kawał cista urozmaicony w pomidory only :P Ale nic to, pizze każdy lubi. Awww ;):P
Kukurydza – nie wiem dlaczego przez wielu ludzi mylona z pizzą? Może dlatego, ze czasem dodawana…Nie wiem, ale przyznam okazała kolba, a ile popcornu by było =P
Truskawka – nieco szczupły okaz, ale to pewnie marylandzka odmiana, bardzo czerwona, nie pędzona…
Hamburger – bardzo kaloryczny, ale przynajmniej kawał chłopa, buły znaczy :P
Marchew – cóż mozna powiedzieć o marchwii? Odmiana marylandzka bardzo podobna do polskiej, ale smaczna i zdrowa.

Hmmm, tak więc wygląda moja hodowla wyrośniętych fruktów (i nie tylko) urozmaicona o głowy, ręce i nogi…Aż przykro będzie zjeść…
Ale cóż? Może ktoś wpadnie do mnie na poczestunek? Zapraszam serdecznie.

P.S. niech mi tylko ktos wyjaśni, dlaczego jak zmieszamy kawałek pizzy, kukurydzę, truskawkę, hamburgera i marchew wyjdzie nam szarlotka? Nie wiem, do tego jeszcze nie doszłam, ale tak słyszałam, więc radze spróbować, tylko nie wiem ile trzeba piec.
Ehhh, dziwny jest teeen świat =P

Chyba dostałam goopafki, ale nic to.
Pozdro, jak nie umarnę to kiedyś przyjdę, ale na mnie chyba juz czas.
Minutę później:
umarnęłam.
To pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam do siebie na owocki, warzywka i fast foody =P
Heayah banana :lol:
A tak w ogóle to wpierdzielałam przed chiwla mauże =P ale fajnie sie na mnie gapiły tymi swoimi slepymi gałami…
Ze mną wszystko ok? Yes, of korz. a jak cos sie komuś nie podoba to niech only powie, będę za 10 minut z narzędziem pomocniczym =P
(to nie była groźba, tylko stwierdzenie faktu)
a ide, bo mnie w kaftan wsadzą i psychiatryk welcome jak tak dalej pójdzie.
Teraz już naprawdę umarnęłam.
Heyah banana (łans agen – jak maiała Britney)
Pozdro dla Buzza od Buzzów…nie od Buzza dla Buzzów. Nooo.
To spadywuje, uffff…. =P

02.04.2005

4 komentarzy

21.37
…i wtedy zrobiło się zbyt cicho, a niebo rozbłysło milionem gwiazd…


  • RSS