czyli moje nowe motto życiowe ;):P. I co? Mam ograniczony czas na tą notkę (wcześniej nie wpadłam na to, żeby ja napisać of korz :P łiii ) , ale naszczęście cała masa moich pomysłów na nią gdzieś poleciała więc mam nadzieje, że sie w tym czasie zmieszczę.
Po pierwsze mam nieodparta chęć na pisanie swoich bzdetów (nazwijmy rzeczy po imieniu). I to jest wena przerażająca bo zwiększa optymalny limit mojego czasu na siedzenie w wc. A gdzie się lepiej wymyśla niż w wc? Nigdzie. Kto tego nie wiedział już wie :lol: Radze spróbować, Buzz prawde ci powie.
Następnie jestem niezmiernie wdzięczna Hoellinie za ofiarowanie mi zacnego i godnego linka to strzelania screenów, którymi się bawie jak uposledzony z przytkniętym do monitora nosem (ale to sa tak zwane działania uboczne, jakby nie patrzeć =| )
Chciałam jeszcze zareklamowac mój nowy jadłospis czyli frukt na nogach albo uciekający prowiant,a skoro chciałam to chyba musze to zrobić:

2not20

Taaaa…
*na początku chciałam rozważyć sprawę spuszczonych głów poszczególnych produktów spozywczych, ale może to być spowodowane zbliżająca się śmiercią przez strawienie…Never mind, kto by się zastanawiał nad nastrojami prowiantu…
*Mój jadłospis składa się z urozmaiconego pokarmu o róznym stopniu kaloryczności, zatem
Pizza – bardzo zajawkowo-kaloryczna i niezwykle przystojna, smaczna znaczy, no. Taki dorodny kawał cista urozmaicony w pomidory only :P Ale nic to, pizze każdy lubi. Awww ;):P
Kukurydza – nie wiem dlaczego przez wielu ludzi mylona z pizzą? Może dlatego, ze czasem dodawana…Nie wiem, ale przyznam okazała kolba, a ile popcornu by było =P
Truskawka – nieco szczupły okaz, ale to pewnie marylandzka odmiana, bardzo czerwona, nie pędzona…
Hamburger – bardzo kaloryczny, ale przynajmniej kawał chłopa, buły znaczy :P
Marchew – cóż mozna powiedzieć o marchwii? Odmiana marylandzka bardzo podobna do polskiej, ale smaczna i zdrowa.

Hmmm, tak więc wygląda moja hodowla wyrośniętych fruktów (i nie tylko) urozmaicona o głowy, ręce i nogi…Aż przykro będzie zjeść…
Ale cóż? Może ktoś wpadnie do mnie na poczestunek? Zapraszam serdecznie.

P.S. niech mi tylko ktos wyjaśni, dlaczego jak zmieszamy kawałek pizzy, kukurydzę, truskawkę, hamburgera i marchew wyjdzie nam szarlotka? Nie wiem, do tego jeszcze nie doszłam, ale tak słyszałam, więc radze spróbować, tylko nie wiem ile trzeba piec.
Ehhh, dziwny jest teeen świat =P

Chyba dostałam goopafki, ale nic to.
Pozdro, jak nie umarnę to kiedyś przyjdę, ale na mnie chyba juz czas.
Minutę później:
umarnęłam.
To pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam do siebie na owocki, warzywka i fast foody =P
Heayah banana :lol:
A tak w ogóle to wpierdzielałam przed chiwla mauże =P ale fajnie sie na mnie gapiły tymi swoimi slepymi gałami…
Ze mną wszystko ok? Yes, of korz. a jak cos sie komuś nie podoba to niech only powie, będę za 10 minut z narzędziem pomocniczym =P
(to nie była groźba, tylko stwierdzenie faktu)
a ide, bo mnie w kaftan wsadzą i psychiatryk welcome jak tak dalej pójdzie.
Teraz już naprawdę umarnęłam.
Heyah banana (łans agen – jak maiała Britney)
Pozdro dla Buzza od Buzzów…nie od Buzza dla Buzzów. Nooo.
To spadywuje, uffff…. =P