Mam 22 minuty na napisanie tej notki, dlatego nie wiem czy brutalnie nie urwę jej gdzies w pół słowa o_O (life is brutal)
Chciałam napisać troche o wczorajszej imprezie, ale pod presja i w taki krótkim czasie to na pewno nie zdążę :lol: Więc jednym złowem: było zajefajnie =) No może oprócz tego, że dwa razy spadłam z podestu i zaczęto kwestionować abstynęctwo =P (ja to dobrze napisałam, druga opcja to abstynendztwo, ale to chyba raczej nie =P ) W ogóle nie przypuszczałam, że ta sala będzie taka ładna :) Impreze zaliczam do 100% udanych ze wszystkimi + i – (których było zdecydowanie mniej :) )
Jest 00:57 (jestem spanikowana nagłym upływem czasu :scared: )
A od jutra mam szlabana na kompa…na kompa, taa, nie na Combsa bo to już by było hara-kiri (Curie? o_O osz matha fucka) szkiełkiem od zegarka. Uhumm. Tego bym nie przeżyła :)
Znowu sobie przebudowałam laya, co widac z resztą troszke chyba ;) I zmieniłam muzykę na moją ukochaną piosenkę „The Truth”, nio nie mogłam sie powstrzymać, zwłaszcza, że moge jej słuchać przez 1 h, 2h, 5h w kółko =P (5 h mi się jeszcze nie zdarzyło, ale co tam, jeszcze mi się zdarzy ;P )
I chyba wczoraj albo dzisiaj (niezależnie od tego przegapiłam ją :stab: ) była premiera nowego klipu GC na MTV ;( Do „We believe” – kochana piosenka, zwłaszcza kochany text :d Ale cała luff :) wiedziałam, że do niego będzie bo w jakimś wywiadzie osobiście sam Joel powiedział, że to jego druga ulubiona piosenka :D Aww, tylko czekałam kiedy. Teraz jeszcze muszę zczaić łaskawie na MTV, ale jak mam szlaban na kompa to będę miała czas (pfy, przecież się nie będę uczyć ;) :lol: )
Pisu, pisu, co by tu jeszcze, aha, jak jestem przy Joelu (ja zawsze jestem przy Joelu, w dzień i w nocy :P )
[Patrzcie ludzie, moja siostra pisze notke o Blue x_X]
Więc jak już jesteśmy przy tym moim (heart::luv::cute::sweet::love::handsome: no, opanować się musze :silly: )
to widze czarne oczy i ich nie przeoczysz (czy jakoś tak jak pewien Ivan śpiewał :P ) Poprostu miałam racje, że w „Same direction” – klipie Hoobastank, na dosłownie 2-3 sekundy mignął Joel :P Nic specjalnego nie robił, TYLKO :luuuv: czaił baze w czapce na bakier ;) Ale moja sis się upierała, że go tam nie było :P I przegrała zakład :hehehmm:
A teraz tak ogólniej…Moja Mama upiekła szarlotke! To było ogólniej? dobra, żartowałam :P Bo mnie serio kiedyś odwiozą ;):P Nie wiem gdzie ;):P
Ale moja opowieść o kawałku kurczaka gyros na sałacie, który wygląda jak rozkładający się palec ludzki na trawie trafiła do słuchaczy (patrz moja Mama i moja sis) bezbłędnie, bo normalnie miny były the best, aż w końcu usłyszałam, że mam spadac z pokoju („Spadaj Buzzie”, „Przestań, bo sie niedobrze robi, idz stąd sobie!”) no cóż, ale cel osiągnęłam ;):P Hihi. W końcu nie można się poddawać w swoich zamierzeniach planach i celach (brzedze? Może troche) Chyba pójde spać, bo tak mi przykazano :P Łiii.
Mam jeszcze niecałe 2 minuty, jak mówiłam na początku life is brutal, aha i mamy ‚fajnego’ wermahtowego papieża, nie ma co x_X. Wiem, że jestem okrutna, ale sorry, jeszcze się w nim zew krwi obudzi, coś się dziadkowi przypomni i III wojnę światową zrobi. Chyba już sobie zacznę prowian szykować, wodę ustawiać w butelkach i okna zamórowywać czas zaczać, bo nigdy nie wiadomo kiedy na Ciebie przyjdzie pora Polaku :hehehmm: :P Niemiec tu, Niemiec tam, a ja sobie jestem sam(a) :P Pfy i w kościele mnie tak szybko chyba nie zobaczą, ale to już norma ;)
Więc tym optymistycznym akcentem, kończę swoją jak zwykle cudną notkę (yes, of korz :P ) i wypierdzielam spać, spać = patrzeć na tv :P

Tylko jeszcze kochany text Good Charlotte wkleję, ciekawe z kim się to kojarzy? :oczy:

„The Anthem”

To jest nowy dzień
Ale wszystko jest takie samo
To jest dobre życie
Tak własnie mówie
Ale wszystko jest ciągle takie samo
I moje liceum
Ono zna mnie
Jak więzienie
Dom poprawczy
Mój czas spedziłem tam ,ono tylko zrobiło mnie, widzisz

Dlatego ja nigdy nie chcem być taki jak wy
Nie chce robić tych rzeczy które we zrobiliście
Nigdy nie chce słyszeć tych słów ktore we mówicie
I nigdy nie chce
I nigdy nie chce być

wami
Nie che być taki jak wy
To co ja mowię
To jest hymn
Podnieście wszyskie ręce do góry
Wy!
Nie che być wami!

„Pójść do gimnazjum,
na studia
dostać pożadną pracę”
Tak właśnie mówili do mnie
Ale ja nigdy nie robiłem tego ,czego oni chcieli
Ja zrobie to
wykorzystam swój czas
Poza chwilowymi krokami
one wszystkie sa uporządkowane
Ja jestem tylko mała groźbą ,wiec nie płace myśleniem

Czy we naprawde chcecie być nimi ?
Czy we naprawde chcecie być innym kierunkiem ?
Czy wy chcecie być tłumem ?
Bo nigdy nie chce
Nigdy nie chce być

Wami!
Nie che być taki jak wy!
To co ja mowię
To jest hymn
Podnieście wszyscy ręce do góry
Wy!
Nie che być tobą

Drżysz na jeden ,jest wspaniale
Drżysz na dwa, jest ok
Drżysz trzeci raz ,ty grasz znowu z samym sobą

Tobą
Nie che być taki jak wy!
To co ja mowię
To jest hymn
Podnieście wszyscy ręce do góry
Wszyscy czujcie mnie ,śpiewajcie ze mną
Wy!
Nie che być taki jak wy! (taki jak wy!)
To jest hymn
Podnieście wszyscy ręce do góry
Wszyscy czujcie mnie ,śpiewajcie ze mną
Kolejny stracony hymn (Whoa-oh)
Kolejny stracony hymn (Whoa-oh)
Kolejny stracony hymn (Whoa-oh)

Heja, do zobaczenia po szlabanie =*