Hmmm, miałam BARDZO DZIWNY ostatniej nocy. Może przez ten upał albo moje rosnące zdenerwowanie związane z końcem roku. Któż wie? Hmmm więc to on:

- Mój kuzyn mieszkał w Ameryce, dokładnie w San Francisco.

- Spotkałam go przypadkiemw w mieście i powiedziałam, że właśnie skończyłam lekcje, a on mi zaproponował żebym go odwiedziła. To znaczy wpadła do niego do domu.

- Ja się of course zgodziłam (Ostrzeszów -> San Francisco – co to jest te pare kilometrów? =P )

- Lecieliśmy samolotem (miałam takie dziwne wrazenie, że jesteśmy poniżej drzew i stoimy w miejscu, ale kuzyn zapewnił, że to w samolocie normalne), ale na miejsce nie dolecieliśmy bo zatrzymaliśmy sie po drodze w jakimś lesie. Po co nie mam pojęcia :o I nie wiem czy las był polski czy amerykański. W podświadomości był amerykański, ale dlaczego spotkalismy tam panią P. od geografii?

- Następnie pani P. kazała mi i jakiejś dziewczynie (której nie znam, twarz zupełnie nowa mi się przyśniła. Nigdy jej nie widziałam) szukać drzew, które w swoim ustawieniu wyglądają tak jak na rysunku – czyli tworzą okrąg i jedno jest do nich dostawione. (Ten obraz mi się najlepiej zapamiętał)

- Więc szukałyśmy a póxniej musiałyśmy ozanzcyc te drzewa czerwoną skakanką (?)

- Potem byliśmy w centrum San Francisco i dzwoniłam do rodziców, że pojechałam odwiedzić kuzyna, ale nie mam piżamy ani szczotki do zębów to wróce jeszcze dzisiaj o_O

- Potem widziałam na telebimie, jak już wracałam, klip Marilyn Manson feat Janet Jackson :o Coś w stylu ‚Tainted Love’ tylko czarnobiałe i Janet ubrana w skóre, a Marilyn się przeginał na łózku =|

- Powrotu do domu nie było, tylko od razu w domu już namawiałam rodziców na wyjazd na dwa miesiące wakacji do USA i rodzice się od razu zgodzili. Tak z marszu sobie poszlismy na lotnisko. (gdzie była moja sis?)

- I spotkalismy się z kuzynem, bo lecieliśmy znowu do niego do domu i Mama się pytała co będzie jak w samolocie nie będzie miejsc =| Czy ktoś będzie musiał stać, albo siedzieć podwójnie, bądź na podłodze i zaczęłam Mamie tłumaczyć, że tak w samoloci nie może być.

- Lecieliśmy.

- Znowu się urywa, bo później już wracam po wakacjach do szkoły i mamy lekcje polskiego.

- Nowe podręczniki, które mają takie same okładni jak te które mamy teraz tylko w środku były same texty i wiersze Marilyna Mansona przetłumaczone.

- Pamiętam jeden o braku sensu zycia =|

- I pytałam się pani czy to ten Marilyn od śpiewania, a ona, że tak tylko, że teraz to jest wielki poeta polski o_O :o

Koniec.

Czy ja zwariowałam? (x_x)