Zapieprz, zapierdziel, zapierdol.

Dobra, jest weekend. Dwa dni spania.

A potem znowu z,z,z i to jeszcze jak. Ale co tam.

Jeszcze tylko 20 dni do wakacji.
I tylko 7 dni do końca Holocaustu.

Może jakoś się da przeżyć, chociaż szczerze wątpie.

Pfyy…

Mam ochote:
- iść spać
- posłuchać sobie Green Daya
- popatrzeć na MTV

Jakoś się to wszystko da załatwić.
Pewnie znowu będę spać z słuchawkami w uszach a MTV będzie grało samo sobie. Nie ma to jak 3 in 1 =P

Yo ziomy.