No to jedziemy na badboysów =P

Na blogu miałam 4:1 na koncert. W opiniach kolegów też większość stawiała na koncert. Do tego jeszcze głos Hoelli :D no i mamy – koncert.

Szczerze mówiąc to zdecydowałam się na niego już we wtorek, ale w ten sam dzień miało miejsce pewne zajście a mianowicie – Big Fight between sister and brother czyli my Mother vs my Uncle =P Proste. Ufff. Ale never mind. Tylko jedno powiem – jak dzieci ;)

I wtedy moja decyzja znowu została zachwiana. I znowu się zastanawiałam. Ale jednak jakoś wszyscy doszliśmy do porozumienia i jest ok.

Teraz nie mogę się doczekać już tego Berlina :D Mam nadzieje, że wszystko będzie ok. Bilety już mam. Leżą u mnie w szafce (a gdzie obrazek? Nie ma obrazka =( =P ) Ciichy mam naszykowane, fryz sobie wczoraj zmieniłam ;) (no co? trzeba chyba jakoś wyglądać.)

Nie mam weny bo przede mną DWA straszne dni w szkole :| Mogliby mi dac spokój przed wyjazdem, ale nie. Brrr. Nie mam weny, ale pisze bo sie boje, że we wtorek nie siąde na kompa|nie będzie mi działal net|będzie burza|siądą blogi und viele viele mehr =P i co zrobie? Notki przedkoncertowej miałoby nie być? Bo zapał mam, tylko weny nie ;)

Byłam dzisiaj w Wieruszowie, zakupy zrobić. I zrobiłam – kurtka jest, koszulka jest i widziałam taką fajną bluzeczkę niebieską ‚deep BLUE sea’ :D I już miałam kupować, a tu patrze na samym przodzie ma błędy. Jakieś gupie kreski :( I białe plamki, nosz kurde :( A taką bym tematyczną miała ;) A i tak sie odzieje na wyjzad w U.S Army ;) Hehe.

uFFfff….

Co jeszcze…hmmm….
Mniej więcej to co wiem:

15.06.05 (wednesday)
Berlin, we’re coming ;):P Agent M (no ja oczywiście, że ja, kurde, no) Agent młodszy M albo jak woli N albo jak woli R (no jak Ryan!), Agent S. dobrze znany w świecie i Agent W. chyba tez dobrze znany, co nie? ;):P Więc ekipa silna, zwarta, gotowa i niezwykle zakręcona ;)

A Ic jedzie sobie do Karpacza beze mnie (cieszycie się? ;):P ) , no a jak beze mnie to po co w ogóle jechać? (żartuje of course! ;):P )
Więc życzę udanej zabawy :D
I mi też życzcie ‚Miłej zabawy na badboysach’ ;)

Pozdrawiam!

Jak się uda, wpadnę we wtorek =*

A jak nie to heeeyah! =*