Wróciłam. Kogo to obchodzi.

Kołobrzeg jak co roku – kochany. Może tam kiedyś zostane.

Fajnie jest wrócić po dwóch tygodniach, czternastu dniach jak kto woli i nie mieć żadnego komentarza. Widać, że wszyscy pamiętają. (tak mam trzy, ale dostałam je w ten sam dzień w którym notka była pisana, lol)

Fajnie jest dostać smsa tylko w odpowiedzi, albo pikacza w odpowiedzi na smsa, albo nic.

To tak wakacyjnie i optymistycznie.

Love Song by P!nk.

I szlaban na kompa =] Szybko co nie?

Pa.