Troche się zmieniło. Teraz przynajmniej odzwierciedla moje życie, mój świat. Niedoskonały, nieperfekcyjny. Taki jak ja sama.
Szaro z chwilowymi przebłyskami kolorów, ale ogólnie nie gładko, tylko brudno. Takie jest życie i pewnie nie tylko moje.
Byłam dzisiaj obejrzeć zwierzątka, różne:
- kóliki
- chomiki
- świnki morskie
- myszy
- szczury
- koszatniczki
- myszoskoczki…
Wszystkie sa ładne i wszystkie czekają na adopcje, ale niektórym to chyba zupełnie niezależy. Tylko siedzą zagrzebane i nic ich nie obchodzi =P
Szłam z zamiarem obejrzenia chomika albo świnki (myszy i szczury odpadają ze względu na Mame, koszatniczki i myszoskoczki są za szybkie i za mało komunikatywne, o króliku nie pomyślałam), ale kiedy weszłam do pierwszego sklepu to od razu mnie przywitał taki mały, szary króliczek i od razu mi się przypomniało co napisała wczoraj w nocy Hoelli – że imie Benji, pasuje najbardziej do królika. I miała racje. Jutro zrobie miejsce na klatke i jeszcze poczytam o królikach, a w poniedziałek pójde kupić mojego Benjamina (którego jeszcze nie mam, ale już nazwałam :lol: ) Niech mi się go tylko waży ktoś kupić, to znajde i osobiście znieważe.
Wszyscy się znowu pokłócili. Na szczęście nie zwróciłam na to uwagi i mnie nie wciągnięto. A teraz wszyscy siedzą gdzieś w swoich kątach. I dobrze. Just unperfect world. Sama nie wiem po co to pisze, ale pisze.
Mam nadzieje, że niedługo będę miała kumpla do rozmowy (nawet o GC, w końcu to będzie Benji =P )
A wracając do sprawy laya to specjalne podziękowania dla Hoelli =**** bez której by go w ogóle nie było. I podziękowania także dla Amistat =*, bez której by było za cicho, a tak ladnie gra We Believe. W końcu ktos musi w cos wierzyć…Prawda?
Trzymajcie się Wszyscy. Hey. =*