Zimno mi. Właśnie zrobiłam Gipsonowi punkową fryzurke ;) Całkiem ładna, ale już ją rozwalił ;) A teraz się położył i śpi =P
A ja sobie nałogowo słucham ‚Hey Dad’ (genialne to jest) Jakby było w troche lepszej jakości to byłabym skłonna dac na bloga :hehehmm: Ale nie ma ;)
Wczoraj byliśmy w Łodzi całą familą =P Kupiłam sobie pierwszą moją płyte GC – ‚The Young And The Hopeless’. Aż wstyd, że dopiero teraz ;) Ale piosenki wszystkie znam tak i tak ;) Tylko jest ta fajna wersja ‚The Day That I Die’ :heart: Nawet ze szczekaniem Cash’a ;) I książeczka jest fajna :D I Benji ładnie powiedział :) (wczoraj o 4 nad ranem czytałam po raz dziesiąty pewnie ;) )
No i kupiłam sobie koncercik na DVD :D Który juz znam, ale teaz moge oglądac w TV :D no i Starsi moi się zdecydowali wreszcie na kupno DVD ;) Nawet mnie przy tym nie było bo przewalałam palcami cały dział ‚muzyka alternatywna’ ;) Tak sobie postanowiłam ;) Bo ktoś mógł prezecież się pomylić i położyć GC wcale nie pod G ;):P Lol.
No i wczoraj koncercik zapodałam ;) Mama stwierdziła, że Maddenowie wcale do siebie nie podobni ;) Nie wyglądaja nawet jak bracia, czyli ma identyczne odczucia jak ja ;) I moja Mama mówi na Joela – Joe, zamiast Joel ;):P noo ;)
a na Benjego – Benjamin ;) dokładnie, bez ‚dż’ tylko z ‚j’ ;) :lol:
A Tata jak zobaczył ich w TV to twierdził, że to są jakieś obrzydliwe oprychy albo menele ;) Że Benji to pożeracz szła i żelastwa albo najadł się żyletek ;):P I pytał gdzie jeszcze ma tatuaże… A ja na to ‚wszędzie’ :lol: No cóż, przeciez ja nie wiem :rofl: Niestety =P
Dobrze, że jest to GC, bo kurcze nie wiem jak dawać rade bez ‚Hold On’, TYATH albo reszty bo normalnie coraz bardziej sie czuje jak by mnie ktoś kopnął w tyłek =P Ciągle ktoś ma o coś esy albo jest obrażony/zawiedziony/ wkurzony/zły/zdenerwowany/ na mnie. Albo poprostu ignor =P I nie mówie o Famili wcale tylko o WSZYSTKICH komplenie. Ogólnie mam zły nastrój. Czuje sie źle. Poprostu jak hopeless :stab: Ale co tam. Kogo to kurwa jasna obchodzi? Czasem mam wrażenie, że właściwie nikt nie jest ze mną szczery. I chyba mam racje. NIKT. Um. A do tego w ogóle jakos chujowo jest =P
Pomysł z psem chyba nie wypali. Jednak. No w sumie sie tego spodziewałam =P Będę tylko musiała zadzwonić do hodowli i powiedzieć. Um. Super. Ale nadal sie zastanawiam co by tu zrobic. Nic nie moge wymyslić =P
Może jednak kupie sobie mysz albo świnek morską =P Chce jakiegoś padalca w klatce albo luzem poprostu. Żebym mogła sobie z kims pogadać. Może mnie wreszcie ktoś posłucha. Bez względu na to co to będzie czy pies czy gryzoń to i tak dam mu na imie Benji ;)
Albo lepiej sprowadze sobie z USA oryginała i będę trzymac w klatce =P (to by był chyba jedyny sposób żeby nie uciekł jak mnie zobaczy =P) Lol – ale dość mało zabawne. Raczej tragiczne. Tak samo jak ja.
Więc życze wszystkim kij w oko albo pozdrawiam (wybór opcji nalezy do Was)Papa.