gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2005

Angels…

3 komentarzy

‚We always have angels in our life…’ J.P.

O ile trudniej jest stąpać twardo po ziemi niż wierzyć w anioły…

No comment…

2 komentarzy

by moja Mama na scenie walki Maximusa z Commodusem:

Ale ten Commodus nawet sprawny jest, a taki pungiel

i po filmie:

Pungiel, no co? Świetny był ten facet.

ja: Commodus?

Taaak.

:D:D:D:D LOL LOL LOL

Wake up, wake up!

1 komentarz

On a saturday night
Could be New York
Maybe Hollywood and Vine
London, Paris maybe Tokyo
There’s something going on anywhere I go
Tonight
Tonight
Yeah, tonight

;):P

Siedze sobie w domciu, jestem happy, jem sobie zupke z paczki, jestem happy, oglądam sobie 13 duchów, jestem happy.
Ja dzisiaj w ogóle jestem happy, bo:
- pewna starsza pani stwierdziła, że mam 175cm wzrostu ;) (wreszcie) i powiedziała, że ‚ta sukienka jest na taki wzrost, szkoda, że pani druga córka nie jest troche wyższa (mowa o mej sis) Yeee! Chociaż raz jestem rules ;)
- kupiłam sobie: buty, szalik, wisiorek, aww, sweterek – jeszcze nie wiem czy mi dobry ;)
Buty są super :D (dobrze, że mam małe nogi ;) 39 :) ), wszystko jest super :D wisiorek też bardzo :D a szalik mi pasuje do kurtki :)
- kupiłam sobie II: kurtke wojskową, wojskową, prawdziwą ;) Wyglądam w niej jak żołnierz ;) (prawie jak żołnierz) lol, ale fajna jest dopasowana + wojskowa koszulka, taka koszula tylko z krótkim rękawem ;) Wybije tak do szkoły :) Yee! ;)
- czwarta osoba powiedziała mi, że jestem podobna do Hilary Duff :D I każda z nich mówiła to niezależnie od siebie nie wiedząc, że ją lubie :D Awwww.
Dokumentacja ;) =P
- bo mi zupka z paczki smakuje
- bo popijam sobie sok pomarańczowy z kartonu :D
- bo mam soundtrack z ‚Walk the Line’ :) Co prawda 30 sekund, ale za to wszystkie piosenki ;) Nie ma to jak ‚Ring of Fire ;) I Joaqa głos ;) :lol:

No to Aw!
Jak mi sie jeszcze jakieś bo przypomni to dopisze, bezzwłocznie ;)

How To Dream

1 komentarz

Ah… Ah… Ah Ahhh Ah Ahhh
When we open our eyes and dream
We open our eyes

Dzisiaj ktoś mi powiedział, że jestem odważna…
Odważna.
Czym jest odwaga?

Gdybym nie była naiwna, śmiesznie prostolinijna i dziecinna polubiłabym się.

Przysięgam.

School reaktywacja =P

1. Gyrapha sie nie chce przebrać w klasie, w żadnym kantorku! Gyrapha pójdzie do łazienki! Wychodzi! Wychodze! Ale nie, bo gyrapha ma sie przebrać w kantorku. Pan K. chyba się lekko zdenerwował. Ale Gyrapha chce do łazienki! Ale co to ma być? Pan K. postawił na swoim. Gyrapha pcha się do kantorka. ‚To chociaż drzwi sobie zamknę’, ‚Zostaw te drzwi!’, Gyrapha znowu wymiękła. Gyrapha przebiera się w kantorku a drzwi ma otwarte. Cóż za dyskomfort =P
2. Gyrapha bandażuje Offika, ale jej krzywo wychodzi. Offik sie wierci, Gyrapha się wścieka, Offik zamyka się w sobie =P
3. Gyrapha & Offik za nic nie odpuszczą dyżuru, nie, nie. (a czy Gyrapha coś na coś umie? Gyrapha na dyżur przyszła. A czy Gyrapha kiedykolwiek coś umie? Gyrapha ‚sie miga’, jakby to Father albo Mother powiedział)
4. Na cmentarz, na cmentarz. Ależ Książe się zagadał :oczy:
5. WDŻ (problem alkoholizmu w rodzinie…Chyba problem wina w piwnicy – i później takie różne dziwne rzeczy wychodzą i nie wiadomo kto jest pod własnym łożkiem =P )
6. Dyżur! Dyżur! Gyrapha and Offik na dużurze (które ‚ż,rz’ jakie? matha fucka?) – premiere! ;) Na początku troche powoli szły rozruchy, ale później już tylko coraz lepiej (Gyrapha, Offik and bodyguard na dyżurze) =P
a) O co z tym chodzi? to która klasa nie przychodzi na 3 lekcje? O jaaaa.
b) ‚Jesteście zakręcone jak słoik na zime’ by bodyguard =P (a i owszem)
c) Gyrapha odebrała telefon, wow! ;) Już myślała, że z psychiatryka dzwonią, ale nie =P
d) Offik ma nadmiar energi, aaaaaaaaaaaaa, grrrr – w rezultacie -> agrrrwwwwrrr =P
e) Offik polazł cos ogłosić, Gyrapha grzebie sms’a
f) Kto, do kogo, w jakim celu?!?!?!
g) Gyrapha poszła do p.dyrektora, o lol.
h) Gyrapha szuka przewodniczących
i) Gyrapha znalazła ‚Proszę pana dyrektora o pójście do przewodniczącego’ – najpiękniejsze wystąpienie Gyraphy przed III klasą ;) Chyba się zdeptymowała albo za bardzo wyluzowała =P
j)’Tak mi sie chce pić, moge łyka?’ ‚Jasne, to nie moje, możesz :)
k) ‚Drzwwwwwwwwiii!!!!!!(!!!!)’ by Offik(wkurzony)
l)’Panie profesorze, miał być do pana telefon…dwie godziny temu…’
ł)Co znaczą te I, II i III? o_O
m)Aaaa, to podział na grupy =P
n)’I zostawiasz mnie tu samą? Jeszcze mnie zabiją…’ ‚*ocenzurowano*’ =P
o) O jak Offik. Offik poszedł =|
p) P jak koszulka z ‚Poniksem’ -> ‚Phoniksem’ -> ‚Phoeniksem’ -> ‚Phoenixem’ . Gyrapha zapomniała z szatni trampeczków, bordowych (lol) drechów, bandaża i koszulki z różowym PONIKSEM! o! Gyrapha stwierdziła, że nie chce jej się wracać bo jest obok pizzeri. Ale jak można porzucić poniksową koszulke i nieśmigane trampki, które jeszcze nie pękają? Gyrapha nie wie (jeszcze by mi do nich napluli – refleksja młodego człowieka nad stanem w jakim przyszło mu żyć =P ) Gyrapha wraca po kolorową torbe z rekwizytami ratownika =P Biegiem, póki bodyguard nie zakluczył. Jest, otwarte. ‚Zapomniało mi sie’ – to chyba oczywiste. Gyrapha leci do szatni, gdzieś to tu…wisiało…O. Jest poniksowa. Ide. ‚Do widzenia’
r) Gyrapha poszła do domu.
s) Zjadła sobie makaron (ale wódki przed spaniem nie pije :oczy: )
t) Pije sobie sok pomarańczowy i dochodzi do wniosku, że prawie wszyscy których zna niecierpią soku pomarańczowego, i dobrze, będzie więcej dla Gyraphy)
u) Gyrapha pisze notke na bloga.
w) Gyrapha nie jest pewna czy nie pomyliła alfabetu =P
y???z???q???jak qpa?) co tam dalej jest? Hmmmm…Humaniści liter nie liczą :lol: Gyrapha idzie robić co do niej należy i spać (historia, chemia, polski, sen) =P

Gyrapha się żegna.
Mówi ‚papa’


  • RSS