On a saturday night
Could be New York
Maybe Hollywood and Vine
London, Paris maybe Tokyo
There’s something going on anywhere I go
Tonight
Tonight
Yeah, tonight

;):P

Siedze sobie w domciu, jestem happy, jem sobie zupke z paczki, jestem happy, oglądam sobie 13 duchów, jestem happy.
Ja dzisiaj w ogóle jestem happy, bo:
- pewna starsza pani stwierdziła, że mam 175cm wzrostu ;) (wreszcie) i powiedziała, że ‚ta sukienka jest na taki wzrost, szkoda, że pani druga córka nie jest troche wyższa (mowa o mej sis) Yeee! Chociaż raz jestem rules ;)
- kupiłam sobie: buty, szalik, wisiorek, aww, sweterek – jeszcze nie wiem czy mi dobry ;)
Buty są super :D (dobrze, że mam małe nogi ;) 39 :) ), wszystko jest super :D wisiorek też bardzo :D a szalik mi pasuje do kurtki :)
- kupiłam sobie II: kurtke wojskową, wojskową, prawdziwą ;) Wyglądam w niej jak żołnierz ;) (prawie jak żołnierz) lol, ale fajna jest dopasowana + wojskowa koszulka, taka koszula tylko z krótkim rękawem ;) Wybije tak do szkoły :) Yee! ;)
- czwarta osoba powiedziała mi, że jestem podobna do Hilary Duff :D I każda z nich mówiła to niezależnie od siebie nie wiedząc, że ją lubie :D Awwww.
Dokumentacja ;) =P
- bo mi zupka z paczki smakuje
- bo popijam sobie sok pomarańczowy z kartonu :D
- bo mam soundtrack z ‚Walk the Line’ :) Co prawda 30 sekund, ale za to wszystkie piosenki ;) Nie ma to jak ‚Ring of Fire ;) I Joaqa głos ;) :lol:

No to Aw!
Jak mi sie jeszcze jakieś bo przypomni to dopisze, bezzwłocznie ;)