gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2005

… and kiss my ass !!! :D

Powiem szczerze i otwarcie, że musze się streszczać bo czasu mało, a następnym razem zobaczymy się dopiero za rok ;):P Wszyscy z wszystkimi i tak dalej.
Więc chciałam życzyć WSZYSTKIM, no qrna dzisiaj normalnie wszystkim!!! (to Sylwester tak na mnie działa czy Joel macający się po klacie? )
- żeby następny rok był dla Was lepszy!
- żebyście się niczym nie martwili!
- żeby wszystko się poukładało, a to co pukładane, żeby się nie rozsypało!
Łiiiiiiiiii! (to była przerwa związana z fajerwerkiem, który mi prawie w szybe walnął, no kurna dwunastej jeszcze nie ma cicho tam! )
- i życze wszystkiego najlepszego, szczęście, radości i zdrowia!
A sobie życze GC w obojętnie jakiej formie :D
Podsómowanie roku zrobie później ;):P I może opisze wszystko co zaległe (patrz: Wigilia ;) )
Więc koffani, wejdziemy za 29 minut w zupełnie nowy, może lepszy rok, więc trzymajmy kciuki i nie idźmy spać!
Ja nie ide! :lol:
To:
HAPPY NEW (2006) YEAR !!!

p.s. Wcale nie zostawiłam trampek w szkole! :D

Dawno się nie pisało ;) Tia. Od jakiś 3 tygodni chyba ;) Ale chyba, bo poczucia czasu to ja nie mam =P Za to się napisało notke na flmwebie i jak ktoś chce to zapraszam ;) -> link .
A tak poza tym to chyba mam za dużo do napisania i wcale mi sie pisać nie chce =P To znaczy niby mi sie chce, ale mi sie nie chce. No logiczne, no. Pf.
Więc powiem tak:
- mam nowy kalendarz ;) na 2006 rok, czyż to nie optymistyczne, że jeszcze żyjemy? ;)
- mam nowe buty! Aw, takie fajne, cićkowe ;) Szczerzę mówiąc to one wyglądają jak psie łapy, ale zawsze chciałam takie mieć, no qrna ;) (jak ktoś chce je zobaczyć to do linka zapraszam, ale przy okazji można notke czytnąć ;) )
- i mam nowy płaszczyk, strasznie mi się podoba, bo strasznie fajny jest (że tak nieskromnie się wyraże, a jak ktoś chce zobaczyć to wie gdzie iść ;) )
- no i dvd mam!! :D Buffalo Soldiers tak sobie na mnie na poołeczce czekało :D aaaw, i Laddera mam i Szkołe Uczuć, ale to jakoś tak przez przypadek chyba.
Więc jak widać nastawiłam się tym razem na mienie a nie na bycie, jak niektórzy w zwyczaju czynić mają (przyganiał kocioł, ale kij mi w ucho =P )
I ogólnie nie mam najlepszego nastroju. To znaczy żeby mi się tak coś chciało jak mi się nie chce ;) Uf.
Jedyne co mi się chce to obejrzeć Sin City Miasto Grzechu (czyli czekamy do łyk endu =P, już). To nic, że brutalny, że sie walą bejzbolami i odrywają sobie kończyny ;) Realistycznie musi być, nie? Mam ochote sobie na coś takiego popatrzeć, a co ;)
A dalej. Dalej nic do powiedzenia nie mam, to znaczy mam tylko mi się nie chce, ha ha. Jakoś tak ostatnio za dużo tego ‚Ha’ wymawiam w różnych formach i w różnych okolicznościach.
Dobra, ten tego…Kończe? z notką. ;)
Ładnego mam laya(?) (ten pytajnik to tak opcjonalnie bo wiem, że tak, ha) No i znowu ‚ha’! o_O
Jak będę miała wene to opisze jak few days ago mój kasztan zdobył sławe. Tak, tak, poczuł się jak gwiazda przed utkwionymi w niego 30 parami oczu. Niezłe co? ;) Jestem jego managerem.
A teraz to yo. [Yo ziom] :oczy:
Pozdrawiam.


  • RSS