gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2006

…we gonna break free from these chains
And keep on flyin’…

There’s a game life plays
makes you think you’re everything they ever said you were
Like to take some time
Clear away everything I’ve planned

Was it life I’ve betrayed
for the shape that I’m in
It’s not hard to fail
it’s not easy to win
did I drink too much
could I dissapear
and there’s nothing that’s left but wasted years

There’s nothing left but wasted years(2x)

If I could change my life
Be a simple kind of man try to do the best I can
if I could take the sides
I’d dreail every path I could
I’m about to die
won’t you clear away from me give me strength to fly away

Was it life I’ve betrayed
for the shape that I’m in
It’s not hard to fail
it’s not easy to win
did I drink too much
could I dissapear
and there’s nothing that’s left but wasted years

There’s nothing left but wasted years
(there’s nothing left but wasted years)
There’s nothing left but wasted years

Was it life I’ve betrayed
for the shape that I’m in
It’s not hard to fail
it’s not easy to win
did I drink too much
could I dissapear
and there’s nothing that’s left but wasted years

Was it life I’ve betrayed
(there’s nothing left but wasted years)
for the shape that I’m in
(there’s nothing left but wasted years)
did I drink too much
(there’s nothing left but wasted years)
for those wasted years
(there’s nothing left but wasted years)

Was it life I’ve betrayed
for the shape that I’m in
It’s not hard to fail
it’s not easy to win

Mama mi zawsze powtarza ‚Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy’ – nie ma to jak mądre przysłowie. Mam nadzieje, że się sprawdzi, bo miałam okazje o coś Boga prosić wiele razy. Jeszcze mnie nie wysłuchał. Ale wierze, że wysłucha…
Wszystko w swoim czasie.

Jo.

Idealista – człowiek kierujący się w postępowaniu wzniosłymi zasadami, stawiający przed sobą szlachetne cele, zdolny do poświęceń dla dobra ogólnego, wyobrażający sobie świat lepszym niż jest w rzeczywistości; marzyciel.

Wierzy, ktoś w coś takie jeszcze? Wątpie. Nawet ja nie wierze.

Tak sobie siedze i myśle. Myśle i siedze i nie dochodze do żadnych konkretnych wniosków. Tylko tak sie zastanawiam nad życiem troche. Nu. Poważnie to i może zabrzmiało. Bo może miało.
Mam taki mały dylemat. Niecierpie podejmować decyzji (ile razy można podjąć złą? Jak sie jest mną, to kurwa, można wiele =P )

„Nie możesz tak wszystkiego nienawidzić”
Owszem moge.

i moge też zupełnie poważnie, roztropnie i jak najbardziej rezolutnie stwierdzić, że mi chyba już dużo do dociągnięcia do końca nie zostało. Juuuuuhu! I tak trzymać.
Coraz więcej rzeczy mnie wkuriwa i nie wiem czemu. Bo przecież nie chce żeby mnie wkuriwało.
To znaczy wiem dlaczego, bo jak sama siebie najbardziej wkurwiam to wkurwai mnie potem cała okolica =P [a słowem przewodnim na dziś niech się 'kurwa' stanie :lol: ]

Albo nie, albo lepiej jeszcze inne słowo, ale to już normalnie wyższa szkoła jazdy, bo to wyjebane w kosmos i obiecuje, że nigdy, przenigdy do końca zycia go nie zapomnę. Ależ mnie korci żeby je tu ładnie dużymi literami wywalić, ale bez przesady. Nie będziemy robić obory prawda?

Tak sobie czasem siedze i myśle jakby to było fajnie jakby na świecie było tak a nie inaczej. Jakby sie marzenia spełniały, jakby ludzie sie umieli kochać.
„ale to chyba nie w tym życiu” jak ktoś dzisiaj ładnie powiedział.

I sie tak zastanawiam dalej. Czy to jest może już koniec? Jeśli nie, to jak będzie wyglądał koniec? Sam koniec? Niech mnie ktoś obudzi z tego letargu bo budze sie w południe i mam ochote spać dalej.
Albo może sie w ogóle nie obudzić?
Ale to nie jest użalanie sie nad sobą, a komu sie nie podoba niech nie wchodzi bo moge ewentualnie zajebać.
Aaaaa, pfy ;)
Poprostu ostatnio z Mamą gadałam, że życie nie ma sensu bo czy będę żyła dobrze, czy źle i tak umre. Ja i Ty. I wszyscy. Bo idioto, zdaj sobie sprawe, że Twoje życie jest tylko sekundą. I chciałabym żeby ludzie sie nie bali śmierci. Bo jak sie człowiek nie boi to to pewnie pomaga.
I co taki skołowany dupek jak ja ma ze sobą zrobić?
I ja naprawde nie mam powodu żeby to wszystko napisać. Nie mam. I to nie ironia. Poprostu nie mam i już. I nie mam doła ;) Absolutnie nie mam. I mam ferie. I wszystko jest ok i absolutnie nic nie idzie nie tak.
Tylko mi sie poprostu już nie chce żyć. Nie mam więcej do zrobienia widocznie.
18 lat to dużo i myśle, że możnaby na tym zakończyć.
Bo jak mam się męczyć np. do 80? to wielki LOL ;) Weście, nie róbcie jaj.
Wiem, że to egoistyczne podejście do życia.
I jeszcze jedno:
niech to chuj wszystko trafi ;)
ładnie nie?
Lol
Jo. ;)

Ugly Sugababes lyrics.

Tylko z tym That I was shorter than everyone there to troche głupie jest. Serio serio. A tak orpócz tego to mam zajawe na You’re Beautiful tego ciecia Jamesa Blunta, który śpiewa jakby sobie coś podwiązał (nie moja sprawa) ale muzycznie fajny jest. No i żeby było kontrastowo, nie? (a to raczej on powinien ugly śpiewać, ha ha :twisted: )
Dobra, nie marudze już o muzyce (matko ja sama siebie nie rozumiem, co ja piepzre, co ja motam )
Jutro mam jazde, bruuuuum, bruuuuum o 7 z rańca. Jak wstane to mi z tyłka wykiełkuje fiołek (no, mi czasem kiełkują :P:P:P ) o 5:30 musze wstać żeby tapety odpowiednią ilość kilogramów dostarczyć na moją przebrzydłą buziuchnę :P
Ale tak w ogóle to jestem z siebie dumna bo ide w dół (nie, no nie maleje, jeszcze, niestety), ale chudne (a Mama mi wyjeżdza z anoreksją :lol: to jest dowcip stulecia ihaha ;):P ) Ale waże 62 kg :D yuppi! I mam nadzieje, że przez ferie zejde do jakichś 58-55 to by było idealnie, niżej nie, nie chce znowu być jakaś pochwiszczowato za chuda. Ale dla dobrego samopoczucia, żebym swojego tyłka nie musiała wozić tylko mogła nosić tak będzie ok. Ale jaką mam silną wole, jaaaaa ;):P :lol: Wczoraj byłam 1,5h w McDonaldzie i nie zamówiłam nic! (aplaus, podziwiać, oczy jak talerze). A to była godzina hmmm 20-21 a rano zjadłam tylko kanapke, ha! Takie rzeczy tu sie dokonują, normalnie, sama siebie nie poznaje. Ale sie przestawiłam i już tak dużo nie jem więc jestem z siebie dumna, pfyyy.
Dobra i mi choroba powoli chyba przechodzi. Tak mi sie wydaje. Bo już tak nie szczekam jak zacny i szanowny Cash ;):P Ale troche mnie to trzymało – jakieś 3 tygodnie (dlatefo 3 tydzień ferii miałam gratis, teraz już leci drugi :lol:, tak jakby, nu). Co jeszcze? Najprzykszejsze to było to, że z takim gardziołkiem to śpiewać sie nie da bo sie jednej dtruny nie ma ;) więc się dzisiaj dorwałam i troche wyszło, a mam teraz normalnie taki niższy głos z lekką chrypą, jakby tak miało być, yeah.
Co jeszcze? Snu nie będę opisywać bo Ci co mają znać to znają (jeden słownie jeden osobnik) bo sen by dzieci mógł zgorszyć i dorozłych i znowu wyjde na zboka. Taaa. Niesprawiedliwie w dodatku :P
Ale mam nadzieje, że szanowny pan psychol mi da wreszcie spokój i albo pójdzie sobie, albo mnie utrupi wreszcie i bye. Z resztą do trzech razy sztuka.
A wczoraj miałam dobry dzień ;):P nawet zwostałam pochwalona za parkowanie pomiędzy liniami ;) ha. A to mi przypadkiem wyszło (ślepiej kurze ziarko, chorej na ptasią grype) ale icho ;):P jakby co to tak specjalnie ;) nie? ;):P Czy to było jedyne co zrobiłam wczoraj dobrze? pewno tak :lol: Wcale bym sie nie zdziwiła.
Jutro będę się miała okazje wykazać. O 7 rano, fuck :( Jak tam sie skimam to bedzie loozik ;)
aha i już wiem co znaczy L na samochodzie ;) Lol poprostu ;) Genialna jestem ;):P
Jeźdze lolem :P Pfy.
Głupieć zaczynam (wcześnie dzisiaj, bo zaraz musze iść spać)
ha.
Co jeszcze? nie wiem. Hmmmm.
Hmmmmmm…

Hmmmmmmmmmm…
(po 3 godzinach ;) )
Hmmmmmm…

to chyba nic.
Jo.
(nie wyłazić jutro z domów :P A mochery przede wszystkim, i na pasy nie włazić jak jeżdze bo po mocherach będzie =P pfy. )
Jo once again. :]
(x_x)

JoJo

2 komentarzy

(notka tendencyjna bo tu zaraz pewna Jolanta z wizytą wpadnie)
trzeba pisoć łodnie i gromotycznie poprownie, nie? Co my se bedziemy żałować? Więc laya mam nowego własnoręcznie (tymi rencami) robionego, przez zacną i godną Hoelli kodowanego i wielkie dzięki Ci za to.
I pozdrowienia dla szacownej pani J. która z inspekcją sanepidową tu przybywa.
Dobra, mówie, że tu sie jeszcze pozmienia, tu i tam w linkach nie w linkach, gdzieś tam tak ;):P (w layu nie, no spokojnie ;):P )
No, to by było na tyle.


  • RSS