No to jezdem po długiej, że tak powiem przerwie. Troche mnie tu nie było, fakt, fakt. Wim, że wszystka brać tęskniła, ale to nic, musita być silna =P (autografy póniej). Siakiś mam dzisiaj wisielczy humor. No ba. =P Bywa.
Dobra, odchudzam się (jak dziki osioł =P ) ale trzeba, trzeba ze na lato troche szynki z wieprzowinowatej dupci upuścić =P Więc jem od dwóch dni płatki fitnes (dobre są to nie boli ;) ) z jogurtem i pomidory i takie tam wodniaste warzywka =P Chce sie mieć, trzeba cierpieć. (Taaa, jak mnie wczoraj Dupal na spacer wyciągnął i sobie chickenburgera na moich biednych oczach wpieprzał to było perfidne! ;) nigdy jej tego nie wybacze =P a co! )
I teraz tyż wpieprzam tylko jakiegoś pomidorka posiekanego z jogurtem (i dobry jest, nie krytykować bo nie macie! =P )
Nu i dzisiaj miałam jazde. Nie wiem czemu ale bardzo fajną :) mi sie podobało i mi dobrze szło i jeszcze zostałam doceniona, ah, ah oh i ah ;)
A tak apropos temata aka nagłówka to jest takak piosenka fajna (ktoś nie wie? Danusiu, nie wierze, ale to biedronka! bredze =P ) Marilynka niejakiego Mansona, którego od dawnien dawna lubie i za Mechanical Animals koffam (i teraz tłum zrobił wielkie oczy, pani z pierwszej ławki w mocherowym berecie wpadła pod stół, pan jej może pomoże wyjść? nie da sie – sztywna =P To co poradze, że go lubie? )
i słucham, słucham, słucham a ta jego muza jest halucynogenna :twisted: i sie BAAAAARDZO fajnie kojarzy :D właściwie nie wiem z czym ale bardzo i do trgo fajjnie :D aw.
Co tu jeszcze dodać? Że musze dupe zwijać spać bo kto za mnie jutro rano wstanie? ha, ha, ha. Ta bo trzeba iść dupe w trumnie opalić. Solar plast czeka =P a co. Lato idzie, Gyrapie rąbie w resztki mózgu.
Pozdrowienia dla wiernych…fanów.
Jo.