gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2006

dzicia ma pilata ;) na layu LOL. Hi hi, ale dostała go w spadku za okulary ;) żeby nie było, że za darmo ;) i żeby sie nikt nie wypierał ;)

„nie mów że ci się ta stara megiera zdziwaczała podoba” to jest cytat miesiąca by moja sis ;) Która nie lubi zbytniej alienacji :lol: co widać.

Hmm, a ja lubie? Też nie lubie =P pf. Nie po to z kiri uciekałam żeby sie teraz na boku alienować czy coś ;)

Nie mam dzisiaj nastroju żeby tu z siebie pajaca robić, no bo qrcze nie mam, no ;)
Bo to poważnym trzeba być na stare lata, jeszcze wrzesień sie zbliża, szkoła i w ogóle a ja tu będę wiecznie pajaca strugać? Nie ma tak dobrze, poszukajcie se innego =P albo zróbcie kupe.

Nie moge sie wydurniać bo ‚przesadna alienacja na drewanianym stołku’ patrzy. I co on sobie biedny pomyśli =P hiii.

Sie uzależniam od Rascal Flatts, normalnie oni mają mzyke ‚z momentem’ czyli wartą posłuchania :) musze sobie porządek na sprzęcie grającym zrobić przy okazji.

Nie mam nic twórczego do napisania, a nie chce żeby mi jakieś naciągane wyszło, bo wiadomo, że naciąganie nie jest za fajne, no nie? NO NIE? ;) dotarło?

Mimo wszystko jakaś zagresowana jestem :/ mam ochote kogoś poniżyć jako to winogrono ;) Ktoś chce być winogronkiem na rodzynke? Nie? To kij wam w oko.

I mi też ;)

Jak mi wpadnie coś mądrzejszego do głowy to te notke zedytuje albo wywale albo co? Bóg wie co ;)

To narazie =P
(cóż za banalne pożegnanie, całkiem niewyalienowane =P ) pf.

Notka próbna

1 komentarz

bo coś zmieniam a nie za bardzo sie chce zmienić. Jednym słowem blog ma mie dzieś =P

umarnełam

Brak komentarzy

… że tak powiem – Gyrapha umarneła. Umarneło jej sie i już. I mam nadzieje, że już jej nie przyjdzie do głowy być alive =P
umanietym być – lepiej.
to znaczy Wy jesteście Sprite, a Gyrapha pragnienie. I tyle.
Koniec (świata) (i Gyraphy) (i wszystkiego co na świecie jezd)
Amen.

… no ba żadko kto takowom mo =P
Tylko, że tak sobie pomyślałam, że ja gadamy i tak i tak no bo gadamy tylko w innej formie LOL ;) to możnaby powrócić do źródeł tam gdzie sie skończyło tam zacząć. Ale mówie: możnaby i jak sie chce. Ja tylko, że tak powiem sobie ‚rzuciłam’. A będzie i tak co ma być.
Pozdrawiam (wszystkich) :)
ide na tennisa. =P

ysz ysz ysz
Powrót weny ma, że kuźwa ho ho.
Najpierw to ja se może sen opisze co mi sie śnił, a normalnie NIEFAJNY był. bardzo. będę sie moczyć w nocy jak mi sie jeszcze raz takie bzdety przyśnią. (nie, nie moczę się, będę mówie, qrna, wy chyba serio czytać nie umieta, qrna, a ja juł ładniej gramatycznie i stylistycznie pisać nie umiem, qrna. Qrna jakie to życie jest jak kuźwa =P )
Więc:
śniło mi sie, że byłam w zacnej i godnej szkole mojej, po zmianie of course, nie w kiraczach żadnych orzyganych bo to by był horror i bez całej reszty :/ bzyt, bzyt, bzyt.
dobra, więc se byłam w tej szkole i mieliśmy matme w bibliotece z jakimś wrednym typem (ze zmyślonym, bo takiego nie ma, a w ogóle mnie uczyła taka fajna młoda babka matmy w tym roku) Nu i zaczęłam się źle czuć, więc sie pytam czy moge iść do higienistki. a on marudził, ale sie zgodził. Więc ide, ide, ide, ide, ide…i ta szkoła wygląda zupełnie inaczej nić serio. To znaczy wygląda jak jakaś wieeeeeeeeeelka fabryka stara i obleśna i takie chumry są jak w horrorze :/ tam koło mojej szkoły serio jest jakaś fabryka czy jakieś tam kominy czy coś, ja nie wiem, bo to jest prawie za miastem, ale żeby qrna takie coś jak w tym śnie zasrańcowatym? To porzondna szkola jest a tu takie cuś? Kuźwa. No i ide i za ch*j jasny nie moge tej higienistki znaleźć :/ bo niby jestem nowa qrna i nie wiem gdzie iść a w tej szkole pusto i normalnie jakiś taki wiatr. I później mnie ktoś zaczął gonic (?????) nie mam pojęcia kto, ale cały czas było pusto tylko ja jakoś wiedziałam, że musze gdzieś uciekać i pobiegłam na dach. a to były dachy jak z amerykańskiego filmu, normalnie takie kilkupoziomowe i jakieś rusztowania stały :/ więc ja po tym biegam i tak sie słabo czuje i mnie boli brzuch i w ogóle mi sie kręci w głowie i biegne po tym rusztowaniu i coś tam sie urwało i nie mogłam dalej spieprzać więc stoje na takiej belce jakiejś metalowej przy murze i czuje, że zaraz spadne a tam zupełnie nikogo nie ma tylko taki wiatr i nic nie widać bo nie ma słońca i ciemne chmury. I nagle słysze, że ktoś do mnie krzyczy, że mam sie trzymać, bo on tam jest i w ogóle i ja tak patrz w góre i wysoko na jakimś tam rusztowaniu wyżej jest Joel Madden i leży i wyciąga ręce do mnie, a ja krzycze, że zaraz spadne bo już nie mam siły i, że mnie ktoś chce zabić, a on znikł na chwile i ja wrzeszcze, że ma mnie nie zostawiać a on poszedł po drabine i mi ją podawał a ja nie mogłam sięgnąć i zaczęłam ryczeć, więc on jakoś tam zszedł niżej i jakoś mi podłożył tą drabine żebym nie miała przed sobą muru tylko drabine właśnie(kuźwa jakie to jest skomplikowane do wytłumaczenia, kuźwa co ja jestem poeta czy prosty ziom z wiochy? no kuźwa, pewnie, że poeta =P )
i on później (jaki on? no kuźwa pisałam, że Joel Madden kuźwa, ehss z tym plebsem =P ) stał za mną tak jakoś żebym nie spadła i mówił, że on mi w ogóle nie pozwoli spaść, woli sam spaść i to było nawet romantico, ale qrna mnie tak brzuch bolał, że masakra (mnie chyba serio w nocy bolał brzuch :/ ) no i szłam później po tej drabinie a on do mnie gadał i chyba tak sie skończyło bo albo mnie ktoś obudził albo sie sama obudziłam. Chyba sis moja zacna przylazła, że tak powiem i gadała coś o kiblu =P (przylazłaś i gadałaś? czy ja mam majaki?) ale w sumie dobrze bo to był wredny sen.
ale matko boska, łolaboga, pierwszy raz mnie Joel Madden nie chciał zabić :D juuuhuuu (ale kto wie, jak nie wiem kto mnie gonił i nikogo nie było tylko on sie nagle pojawił i mnie ratuje… hmmm, zaangażowane kino amerykańsko-polskie, a to psychol z tego Marsdena okropny. Bu!)
Obdglondełam se losta, kurde losta, trzy losty normalnie =P pierwszy był fujny. co moja Mama sie napatrzyła na S. włosy, że on ma ich tak mało i mu na bezludnej wyspie nie oklapną tylko ma ‚fryz’ normalnie, ale co fakt, to fakt. Też mnie to zastanawia ;) i w ogóle moja Mama sie nad S. dziwiła LOL. A ja niet =P A w tym z Jinem to mnie kurna zdenerwował :/ Bo on jak sobie coś ubzdura to qrna nie da sobie powiedzieć =P burak.
Ale Sun jest zajebista :D i ma fajną figure :) bardzo dobrze w kostiumie wyglądała, ha! I te wspominki skośnookiego były fajne. On qrna taki dziwny jest. A Locke ogólnie zajebisty. I jak K. kopnęła S. to normalnie sie popłakałam ze śmiechu, jak on tego świniaka szarpał i wrzeszczał. looo dość ;) ‚i nie zwalam swoich problemów na dzika’ fajna zabawa, ale mi długo zeszło zanim sie sczaiłam o co biega, oni coś qrna ciężko tłumaczyli, lol. Ja jeszcze nie byłam na studiach to mam prawo nie wiedzieć chyba =P pfffffffff. Mama wiedziała LOL. to mi wyjaśniła LOOOOL.
czy ktoś w ogóle wie co ja bredze. Domyślałam sie, że ktoś wie, ale qrna reszta właśnie wsadza sobie widelec w oko, to proponuje kij w ucho. albo oglądać wtorkowe kino akcji =P kto wam broni.
A teraz leci ’24 godziny’ czy qrna lecą? kurna leci bo to serial, a serial leci, albo dżest emitowany przez stacje komercyjne typu bla bla bla. Też nie jest zły, tylko kuźwa teraz leci na mute bo sie nie umiem skupić nad pisaniem jak mi ktoś coś wrzeszczy nad uchem czy nawet nadaje.
Aha, a jeszcze jedno, a w loście gra gościu co grał w Walk The Line tate Johnnyego Casha.
a właściwie Johnnyego Kaszla, bo Johnny Cash to jezd tyn, a Johnny Kaszl to jest tu (teee zoo jak sie Kaszl wyżarł =P se fote w kolorze machnął i myśli, że świeci)
No to teraz jósz państwo wiecie czym sie różni Johnny Cash on Johnnyego Kaszla – kolorem. To znaczy, że jeden jest czarnobiały a drugi wygląda jak zleksza poprzestawiany umysłowo – to znaczy, że jak psychopata. Kuźwa. ale ten Kaszl mi jakoś tak bardziej podchodzi. Jakby jeszcze miał taki lok jak sie tam w starożytnym Rzymie nosiło to qrna , to qrna, ja wole nie mówić co by było. Qrna normalnie, ale pełnoletnia jestem kij wam w oko.
Uhhh.
Aha, a jaeszcze jezd jeden Johnny Cash to znaczy dokładniej mówiąc Joel Combs, ale to jezd barzej Elvis. A co do Elvisa to sobie właśnie słucham piosneków tego Tylera Hiltona, no qrna mówie, że Tylera a nie Parisa! Kuźwa. Aż tak nisko nie upadłam żeby kuźwa kobiet wyzwolonych słuchać :/
a ta chłopina Elvisa w Kaszla przygodach grała, troche za chuda i niepodobna (nie troche tylko totalnie) ale co mu tam, niech ma, niech se jednom piosenke zaśpiewo =P Rzymski terminator i tak sie wiencej naprodukował i nieświeci =P chyba, że tyłkiem w ślepym torze. o fuj!.
To by było na tyle?
a nie, jeszcze mam pytanie do zacnej publiczności ile osób może sie zabić za alkoholowego cukierka? Nie no osób może nie, ale jak dzisiaj mój Tata głupawki na temat cukierków z wódom dostał to wywalił półmisek do lodów i kuźwa oskołki od kryształa to do teraz po kuchni lotojom =P a Mama jak sie dorwała to normalnie całom wóde z tego cuksa wywaliła na stół, yeeeah, nie ma to jak zdemolować, mieszkanie o cuksa. Ale ofiar w ludziach nie było bo mi ten pucharek na gire nie spadł tylko obok.
A szerszeń przed domem rozmaka. Nikt nie stwierdził przyczyn zgonu. Cóż, żal chłopa, ale przydużawy. igłe w dupie ma qrna jak tasak od krojenia selera :/ jakby mnie ugryzł to bym normalnie zmarła. Na zawał. Ze strachu. ło dość =P
Dobra, to by było chyba all.
a, nie czekojta. Jeszcze prawo swoje ide jutro odebrać i będę pewnie cały dzień jeżdzać bo ulicach metropolii. Kuźwa, takie autostrady to ja kuźwa, aż sie wyjechać boje ;) Jeszcze mnie jakiś kizior zapierdzieli i będzie.
Nic, fajno.
Niech kizior będzie z wami drodzy diecezjanie (tak sie to pisze? czy jakoś plebejusze może? bo plebania przecież. W kościelnych sprawach to ja za rzutka nie jestem)
No to jo wom. (pokoże)
Pa pa pa. =P no to wam pa =P

… czyli wielki LOL i jak mus to kazdego przypili, a mnie nie. Dobrze mówie, jak mus i zagraniczne stacje robią wode z pozostałości mózgów zacnej polskiej młodzieży :/ eś tam co mi sie na stare lata produkować. sie nie chce.
to coś zacytuje. lepiej.
- policja sie nie spisała
- … policja sie nie spisała …
- wypierdalać.
e tam, bez kontekstu to to do gołej dupy nie podobne nawet, ale wasz problem jak kontekstu nie znacie, kuźwa, przecież przytaczać nie będę bo co ja jestem? żuczek gnojarek żeby coś toczyć? pf.
i jeszcze jedno.
- patrz skurwielka
loooool
tak mi sie to podobało, bo skurwielek to takie naprawde ‚słodzio miodzio’ jest. że cho. nie, że ch*j tylko, że cho, kuźwa czytać nie umiesz? To sie kuźwa naucz.
Ciekawe jak tam mój papierek sie produkuje. Bo ja na niego czekam i czekam, może mi już zrobili, bo bym sie chętnie autkiem po mieście pobujała – bruuuum bruuuum ratuj sie kto może, moherowe berety pod pache i do doma albo do ksiendza na plebanie.
jutro sie bujne do urzendasów i zapytam jak tam moje papióry żółte na autowożenie.
co jeszcze?
kuźwa, ale mnie wena chwyciła.
Obrzarłam sie dzisiaj jak świnia…
raczej jak wieprz, knur, maciora! bleee.
Wpierdykałam fast fooda i 1,5 paczki chipsów, jeszcze pojadłam lodem i popiłam se colą. To jest masakryczna ilość kalorii zmierzająca bezczelnie w mój wypasiony tył. To znaczy zad. To znaczy, że mi mówiąc po ludzkiemu w dupe wejdzie znowu i będzie szafa jak sklep. Bredze.
A mi dzisiaj K. powiedziała, żem chuda jak patyk. Nie, jak to ona? żem jest chudzielec bardzo. Tak mi mów, oj mów, ale jakoś tego ni widać. Może ja mam qrna lustra takie jak w cyrku co to mi dupe wypychajom? ch* wi.
głupieje. chyba cza spać raczyj.
no to sru.
jeszcze coś miałam napisać ale qrna co. ?
a, że jutro jest znowa wtorek i znowa bendzie zacny wieczór filmowy w tvp1 bo cos tam dzisiaj słyszałam w zapowiedzi ‚ty sie nie nazywasz S. prawda?’ a to lol, ne? pf!
ide sru spać.

ale najpierw moja nowa lista, hihihihi, bo sobie wreszcie zrobiłam good, a nie jakieś bzdety. Bo już z leksza daremną miałam =P a specjalnie na Wrocław sobie zrobiłam zacną i godną, więc (w kolejności takiej jak sobie mój sprzynt grający ustawił) :
1. so yesterday – hilary duff
2. hung up – madonna
3. ecstasy – atb
4. who knew – p!nk
5. let me go – 3 doors down
6. stolen – dashboard confessional
7. how does it feel – avril lavigne :/
8. im not dead – p!nk
9. just missed the train – kelly clarkson
10. dangerous to know – hilary duff
11. u make me wanna – blue
12. thing i’ll never say – avril lavigne :/
13. shine – hilary duff
14. u & ur hand – p!nk
15. get down – blue
16. the getaway – hilary duff
17. a beautiful life – lindsay lohan
18. we believe – good charlotte
19. i got money now – p!nk
20. orange sky – alexi murdoch
21. comming back for more – ashlee simpson
22. catch me when i fall – ashlee simpson
23. l.o.v.e – ashlee simpson
24. lala – ashlee simpson
25. best of you – foo fighters
26. something going on – bomfunk mc’s
27. rain – breaking benjamin
28. as i’m leaving – david gray
29. day that i die – good charlotte
30. i don’t wanna stop – good charlotte
31. cemetery – good charlotte
32. emotionless – good charlotte
33. i just wanna live – good charlotte
34. i want candy – good charlotte
35. hide and seek – imogen heap
36. material girl – hilary & hylie duff
37. come clean – hilary duff
38. wake up – hilary duff
39. headlock – imogen heap
40. speeding cars – imogen heap
41. with you – jessica simpson
42. black hole – lindsay lohan
43. confession of a broken heart – lindsay lohan
44. hearbreaker – p!nk
45. unfaithful – rihanna
46. hips don’t lie – shakira
47. goodnight and go – imogen heap
48. don’t cha – pussycat dolls
49. tired – tommy lee feat joel madden
na 50 mi nie stykło miejsca na maszynie mojej odtwarzającej :/ a tak ładnie by wuglądało. ale nie jest 49 ;) jak ladder 49 też ładnie ;)
a apropos laddera 49 to dzisiaj obejrzalam sobie walk the line, które se wczoraj nabyłam w zacnym Wrocławiu ;) padało, ale sem byliśmy pod dachem nie, klasa =P.
Mi sie WTL podoba bo ja lubie lata 50′ i 60′ fajnie sie nosili ;) ja w ogóle lubie taki story o miłości zwłaszcza muzyków,ah ah ah, fajne to było :) i June była zarąbista, ale Johnny troche ćpał, chociaż tyż fajny był ;)
a Tata „a ten facet to jest ten strażak ze szklanej pułapki!”
„z płonącej pułapki” „no, ale to jest on, grał tego strażaka” „no grał” „wiedziałyście” „wiedziałyśmy” „kłamiecie, wcale go nie poznałyście!”
no był poprostu dialog miesiąca :lol: pomijając, że moja Mama nawet nie mrugnęła okiem a wczoraj widziała 1/3 the yards ;) lol, tak to już jest, oko nie to samo po latach ;) hihi, a bo wczoraj jeszcze nabyłam the yards sobie wreszcie. Takie filmy też lubie. Wiadomo : mafia, brutale i w ogóle laski brutali, czaaarny świat jak to śpiewa zacne i godne Good Charlotte :P
co ja sobie wczoraj nabyłam? Fajne rzeczy godne wymienienia, ale żem jest szpaner janek szpanek jak sie patrzy, oh, oh =P e tam, to więc se kupiłam:
- walk the line (oskubało mnie z kasy, kto mi to wcisnął dostanie po dupie ;) nie no żartuje, fajne jest :) )
- the yards :faja:
- klipy Good Charlotte na dewude :) moja Mama nawet oglądała Girls & boys :) i stwierdziła, że marsdeny są fajne ;) i ogólnie całe GC ;)
- dwa sweterki różowe co bym w nich wyglądała jak Hilar =P
- trampki złote co bym w nich nie wiem jak kto wyglądała =P jak debil chyba ;)
- jeszcze płyte Stacie Orrico za 10 zeta :o buahaha, i płyte Łez za 1 zeta, tak za 1 zeta ;) qrna myślałam, że pustą płyte kupuje ;) a jest spoko :D aż żal było nie kupić ;) hihihi
co Wrocław to Wrocław ;)
jak ja lubie to miasto normalnie.
moja sis tyż coś tam kupiła se jakiś sikobandzi herbatki i jakieś tam bzdety ;) Tyż sweterek różowy se kupiła co by w nim wyglądała jak Hylie ;) taka już jej dola ;) hihihi. no i jeszcze wiele wiele mechr =P pff.lol. Nie chce mi sie więcej pisać bo mi sie nie chce ;) jasne?
a co jeszcze? aaa, bym chciała popisać jakieś story takie w stylu spaceru po linie ;) tylko może na nasze czasy bo tamte lubie ale specem nie jestem jeszcze coś spierdykam i mi duch elvisa i johnnyego casha wpierdzielą w ciemnej ulicy ;) lol.
ale możnaby ;) np. Maria S. jako gwiazda estrady i jej naćpany romeo Joel Madden. Stworzylibyśmy nową historię! ha. a jak już nie Maria s. to niech chociaż Hilary Duff ;) bo ona jest taka cicifici malutka i słodziutka, terefere ;) a Joel taki gruby narkoman ;) ah, chyba coś popisze.
a spacer po linie polecam (co mam nie polecać jak 7 dych dałam ;) looool jak już sie te orenżade kupiło to trzeba wypić i jeszcze innym wcisnąć ;) )
a kij Wam w oko ;)
jo jo.
aha i jeszcze chciałam dodać co do wtorkowego wieczoru w tvp ;) że oglądałam, co miałam nie oglądać =P pf.

Dobra, więc szybko bo późnawo a JA musi jutro wcześnie wstać =P
pf.
No – łeb umyty, czysty myty. Loki bendom albo nie bendom zależy jak mi wyjdom =P że tak powiem gwarom swojskom ludowom.
No to sem po imprezie Offcowej. Dałabym foty, ale mi sie w sen spieszy (nie no ten wieczny jeszcze nie =P kuźwa, ale zabrzmiało, jak kupa)
Sie prysłam limonkowym dezodorem to aż mie zmroziło normalnie. lo dość.
Jutro będę jury zacne i godne. LOL. Obaczym.
Aha, dzisiaj sie zeźliłam jak mało kiedy, bo qrna ja już chyba mówiłam, że bardzo nie lubie jakichś własnych interpretacji bez konsultacji z mistrzem, nie? a tu znów. Ktoś se coś dośpiewał i szafa gra. Kuźwa nie gra, bo jak lubi śpiewać to niech spada na bambus albo do idola. Kuźwa, żem sie zeźliła.
Dobra, co jeszcze nowego.
JA ma nową muzyke na blogu, że tak powiem zacną i godną P!nk z just like a pill i tylko dlatego taki tytuł mi sie skleciło.
i JA schudnęła (=P) sieszcze kilka kgów i waży teraz only 58,5 chyba coś kolo tego, ale to jeszcze nie koniec, ale nie powiem dumnam z siebie jezd JA.
Dobra, jak ktoś to odczytał to chwała mu za to, ale kto takij gwory ni zno? ;) LOL przynojmiej godom jak swój. =P
i uprzedzam, że jak mi jeszcze ktoś coś dośpiewa to bezceremonialnie dostanie w ryj i sie jego kariera skończy =P
Bo moja to tam tralala sie dopiero zaczyna.
Jak sie Mother obudzi i oboczy, że Jej zacna córcia ślęczy przy kompie swym jeszcze zacniejszym to kurde córcia dostanie bezceremonialnie w ryj =P
A, że tak sie powtórze do ostatniej i przedostatniej notki to szkoda mi, ale teraz to już zupełnie do siebie gadam. A dlaczego to pisze? Bo dzisiaj wtorek (patrz TVP 1) dupa tam i kupa, ale czas leczy rany, chlip. :/
aha i paste też mam limonkowom, do zembów. i tyla.
Bateryjka od sprzyntu grajoncego mi sie rozładziła i kupa podwójna albo i popiątna.
Dobra, ja se lepiej pode spać bo bredze. Ludzie w moim wieku (oj, oj) powinni chodzić spać o 20.00. Gdzie tam. Takie szaleństwa. Co ja pierdykam. O 18.00 albo o 15.00 a o 15.00 to JA wstaje.
I jeszcze jedno:
uzależnionam
od tego hak to sie mawia kowera jezdem.
Ładny kawałek, a jak sie wsłuchać to i sie rozdzerającego na początku Maddena usłyszy. Ah, jak ja to zacnie napisałam, żem. Bo ten Madden Dżoel też taki zacny chłopok jezd.
Dobro.
Ide se spoć.
To znoczy miszcz idzie a Wy respect!
Jo.
i kupa.


  • RSS