ysz ysz ysz
Powrót weny ma, że kuźwa ho ho.
Najpierw to ja se może sen opisze co mi sie śnił, a normalnie NIEFAJNY był. bardzo. będę sie moczyć w nocy jak mi sie jeszcze raz takie bzdety przyśnią. (nie, nie moczę się, będę mówie, qrna, wy chyba serio czytać nie umieta, qrna, a ja juł ładniej gramatycznie i stylistycznie pisać nie umiem, qrna. Qrna jakie to życie jest jak kuźwa =P )
Więc:
śniło mi sie, że byłam w zacnej i godnej szkole mojej, po zmianie of course, nie w kiraczach żadnych orzyganych bo to by był horror i bez całej reszty :/ bzyt, bzyt, bzyt.
dobra, więc se byłam w tej szkole i mieliśmy matme w bibliotece z jakimś wrednym typem (ze zmyślonym, bo takiego nie ma, a w ogóle mnie uczyła taka fajna młoda babka matmy w tym roku) Nu i zaczęłam się źle czuć, więc sie pytam czy moge iść do higienistki. a on marudził, ale sie zgodził. Więc ide, ide, ide, ide, ide…i ta szkoła wygląda zupełnie inaczej nić serio. To znaczy wygląda jak jakaś wieeeeeeeeeelka fabryka stara i obleśna i takie chumry są jak w horrorze :/ tam koło mojej szkoły serio jest jakaś fabryka czy jakieś tam kominy czy coś, ja nie wiem, bo to jest prawie za miastem, ale żeby qrna takie coś jak w tym śnie zasrańcowatym? To porzondna szkola jest a tu takie cuś? Kuźwa. No i ide i za ch*j jasny nie moge tej higienistki znaleźć :/ bo niby jestem nowa qrna i nie wiem gdzie iść a w tej szkole pusto i normalnie jakiś taki wiatr. I później mnie ktoś zaczął gonic (?????) nie mam pojęcia kto, ale cały czas było pusto tylko ja jakoś wiedziałam, że musze gdzieś uciekać i pobiegłam na dach. a to były dachy jak z amerykańskiego filmu, normalnie takie kilkupoziomowe i jakieś rusztowania stały :/ więc ja po tym biegam i tak sie słabo czuje i mnie boli brzuch i w ogóle mi sie kręci w głowie i biegne po tym rusztowaniu i coś tam sie urwało i nie mogłam dalej spieprzać więc stoje na takiej belce jakiejś metalowej przy murze i czuje, że zaraz spadne a tam zupełnie nikogo nie ma tylko taki wiatr i nic nie widać bo nie ma słońca i ciemne chmury. I nagle słysze, że ktoś do mnie krzyczy, że mam sie trzymać, bo on tam jest i w ogóle i ja tak patrz w góre i wysoko na jakimś tam rusztowaniu wyżej jest Joel Madden i leży i wyciąga ręce do mnie, a ja krzycze, że zaraz spadne bo już nie mam siły i, że mnie ktoś chce zabić, a on znikł na chwile i ja wrzeszcze, że ma mnie nie zostawiać a on poszedł po drabine i mi ją podawał a ja nie mogłam sięgnąć i zaczęłam ryczeć, więc on jakoś tam zszedł niżej i jakoś mi podłożył tą drabine żebym nie miała przed sobą muru tylko drabine właśnie(kuźwa jakie to jest skomplikowane do wytłumaczenia, kuźwa co ja jestem poeta czy prosty ziom z wiochy? no kuźwa, pewnie, że poeta =P )
i on później (jaki on? no kuźwa pisałam, że Joel Madden kuźwa, ehss z tym plebsem =P ) stał za mną tak jakoś żebym nie spadła i mówił, że on mi w ogóle nie pozwoli spaść, woli sam spaść i to było nawet romantico, ale qrna mnie tak brzuch bolał, że masakra (mnie chyba serio w nocy bolał brzuch :/ ) no i szłam później po tej drabinie a on do mnie gadał i chyba tak sie skończyło bo albo mnie ktoś obudził albo sie sama obudziłam. Chyba sis moja zacna przylazła, że tak powiem i gadała coś o kiblu =P (przylazłaś i gadałaś? czy ja mam majaki?) ale w sumie dobrze bo to był wredny sen.
ale matko boska, łolaboga, pierwszy raz mnie Joel Madden nie chciał zabić :D juuuhuuu (ale kto wie, jak nie wiem kto mnie gonił i nikogo nie było tylko on sie nagle pojawił i mnie ratuje… hmmm, zaangażowane kino amerykańsko-polskie, a to psychol z tego Marsdena okropny. Bu!)
Obdglondełam se losta, kurde losta, trzy losty normalnie =P pierwszy był fujny. co moja Mama sie napatrzyła na S. włosy, że on ma ich tak mało i mu na bezludnej wyspie nie oklapną tylko ma ‚fryz’ normalnie, ale co fakt, to fakt. Też mnie to zastanawia ;) i w ogóle moja Mama sie nad S. dziwiła LOL. A ja niet =P A w tym z Jinem to mnie kurna zdenerwował :/ Bo on jak sobie coś ubzdura to qrna nie da sobie powiedzieć =P burak.
Ale Sun jest zajebista :D i ma fajną figure :) bardzo dobrze w kostiumie wyglądała, ha! I te wspominki skośnookiego były fajne. On qrna taki dziwny jest. A Locke ogólnie zajebisty. I jak K. kopnęła S. to normalnie sie popłakałam ze śmiechu, jak on tego świniaka szarpał i wrzeszczał. looo dość ;) ‚i nie zwalam swoich problemów na dzika’ fajna zabawa, ale mi długo zeszło zanim sie sczaiłam o co biega, oni coś qrna ciężko tłumaczyli, lol. Ja jeszcze nie byłam na studiach to mam prawo nie wiedzieć chyba =P pfffffffff. Mama wiedziała LOL. to mi wyjaśniła LOOOOL.
czy ktoś w ogóle wie co ja bredze. Domyślałam sie, że ktoś wie, ale qrna reszta właśnie wsadza sobie widelec w oko, to proponuje kij w ucho. albo oglądać wtorkowe kino akcji =P kto wam broni.
A teraz leci ’24 godziny’ czy qrna lecą? kurna leci bo to serial, a serial leci, albo dżest emitowany przez stacje komercyjne typu bla bla bla. Też nie jest zły, tylko kuźwa teraz leci na mute bo sie nie umiem skupić nad pisaniem jak mi ktoś coś wrzeszczy nad uchem czy nawet nadaje.
Aha, a jeszcze jedno, a w loście gra gościu co grał w Walk The Line tate Johnnyego Casha.
a właściwie Johnnyego Kaszla, bo Johnny Cash to jezd tyn, a Johnny Kaszl to jest tu (teee zoo jak sie Kaszl wyżarł =P se fote w kolorze machnął i myśli, że świeci)
No to teraz jósz państwo wiecie czym sie różni Johnny Cash on Johnnyego Kaszla – kolorem. To znaczy, że jeden jest czarnobiały a drugi wygląda jak zleksza poprzestawiany umysłowo – to znaczy, że jak psychopata. Kuźwa. ale ten Kaszl mi jakoś tak bardziej podchodzi. Jakby jeszcze miał taki lok jak sie tam w starożytnym Rzymie nosiło to qrna , to qrna, ja wole nie mówić co by było. Qrna normalnie, ale pełnoletnia jestem kij wam w oko.
Uhhh.
Aha, a jaeszcze jezd jeden Johnny Cash to znaczy dokładniej mówiąc Joel Combs, ale to jezd barzej Elvis. A co do Elvisa to sobie właśnie słucham piosneków tego Tylera Hiltona, no qrna mówie, że Tylera a nie Parisa! Kuźwa. Aż tak nisko nie upadłam żeby kuźwa kobiet wyzwolonych słuchać :/
a ta chłopina Elvisa w Kaszla przygodach grała, troche za chuda i niepodobna (nie troche tylko totalnie) ale co mu tam, niech ma, niech se jednom piosenke zaśpiewo =P Rzymski terminator i tak sie wiencej naprodukował i nieświeci =P chyba, że tyłkiem w ślepym torze. o fuj!.
To by było na tyle?
a nie, jeszcze mam pytanie do zacnej publiczności ile osób może sie zabić za alkoholowego cukierka? Nie no osób może nie, ale jak dzisiaj mój Tata głupawki na temat cukierków z wódom dostał to wywalił półmisek do lodów i kuźwa oskołki od kryształa to do teraz po kuchni lotojom =P a Mama jak sie dorwała to normalnie całom wóde z tego cuksa wywaliła na stół, yeeeah, nie ma to jak zdemolować, mieszkanie o cuksa. Ale ofiar w ludziach nie było bo mi ten pucharek na gire nie spadł tylko obok.
A szerszeń przed domem rozmaka. Nikt nie stwierdził przyczyn zgonu. Cóż, żal chłopa, ale przydużawy. igłe w dupie ma qrna jak tasak od krojenia selera :/ jakby mnie ugryzł to bym normalnie zmarła. Na zawał. Ze strachu. ło dość =P
Dobra, to by było chyba all.
a, nie czekojta. Jeszcze prawo swoje ide jutro odebrać i będę pewnie cały dzień jeżdzać bo ulicach metropolii. Kuźwa, takie autostrady to ja kuźwa, aż sie wyjechać boje ;) Jeszcze mnie jakiś kizior zapierdzieli i będzie.
Nic, fajno.
Niech kizior będzie z wami drodzy diecezjanie (tak sie to pisze? czy jakoś plebejusze może? bo plebania przecież. W kościelnych sprawach to ja za rzutka nie jestem)
No to jo wom. (pokoże)
Pa pa pa. =P no to wam pa =P