gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2006

Welcome 2007 :)

Gyrapha śmiga na impreze. Co ma być to będzie.

Wszystki, szczęśliwego nowego roku :) =*

A mi życzyć Tosia ;)

JOOOOOOOOOOOO =*

Dokładnie =P Nic dodać, nic ująć.
A tak btw to mnie tu dawno nie było :) Coś sie weny nie miało i sie nadal nie ma, ale pisać trzeba bo bloga wywalą i będzie płacz i zgrzytanie zębów =P albo gorzej =P
a za bloga podobnie jak za Tosława, tylko, że za Tosława bardziej, oczy wydrapuje gołymi rencami, albo ucho odgryzam :roll:
A teraz mi sie pisać nie chce, tylko herbaty napić. Albo PepTi =P ale ja sie z Arniech wole nie śmiać co by nie dostać z pół obrotu z pięty w czoło (ależ cała przyjemność po mojej stronie, tylko nie wiem co by ze mnie zostało :lol: =P )
a tak w ogóle to wczoraj był dzień z Ryczersami. Buahaha. Taka dawka, że prawie mi sie zrobiło overdose z całym szacunkiem dla Rzek wszystkich kulę ziemksą opływających =P
Btw towarzysz Nikita też wymiata, ale tu o Ryczersach miało być albo jak kto woli o Rechotach =P
Więc dzień sobie z nimi był i ‚give it away’ mi nosem wychodzi ;) =P nie żebym coś miała do ‚give it away’ ale teraz to chyba mam nagrane 3 razy, jak nie więcej ;)
Więcej to ja dzisiaj nic nie napisze bo mnie z haczką ganiają = Famila znaczy sie o moje zdrowie psychiczno fizyczne martwi ;)
Bo czoraj po imprezie do 15 spałam, znaczy dzisiaj spałam, a na imprezie wczoraj byłam ;)
O misterze universum wspomne kiedyś ;)
No to Kiedyś =P
Jo znaczy =P

aha! i jeszcze musze nieskromnie dodać, że mi sie mój lay podoba ;) ale to żadna moja zasłóga tylko Kiedysia, obiekta znaczy ;)

no to Jo =*

A co jeszcze mądrego chce powiedzieć (bo ten tutył to ne mój, tylko evanescence, ja taka mądra nie jestem, ale co nie użyje jak użyje =P ) to to, że napoje procentowe to niebezpieczne normalnie są bo np. można sie uzależnić, można sie zapić na śmierć jak sie denaturat chlapie, ale można i rękawiczke dać zgubić i misia popsuć (biedaka :( ) i może te dwa pierwsze przypadki mi (jeszcze! ;) ) nie grożą, ale dwa następne, a i owszem =P i są straty w rzeczach o ;) Dobrze, że nie w ludziach.
A tak po za tym to co? nie wiem. Coś tam chce pisać, ale weny nie mam =P Potwór mnie stopniowo zjada i wypluwa i ch* mu w oko konkretnie.
Nic mi sie robić nie chce, w sensie, że uczyć albo co ;) Ne, ne =P Ja nie jestem jak coponiektórzy. No nie chce tak imiennie nazwać, ale jak już tak chcecie to nazwe. No, kiracz nie jestem no. Na szczęście już. Ku*wa, za przeproszeniem, gwiazdka jest to sie nie pluć. Ale tak mi sie zachciało zakląć jak sobie pomyślałam, o tym normalnie oxfordzie, pożal sie Boże. I zakląć mi zachciało i żygnąć na monitor, ale co on, qrde, winny. No nic, to sie powtrzymałam. A teraz to jest klasa – silent hill normalnie ;) dosłownie i w przenośni ;) ale boja wiem czy taki silent? ;) ważne, że hill i że do domu mam z górki a nie pod górke, LOL.
A tak korespondując z LOL’em to wczoraj był taki, że szok. Że aż żal wspomnieć ;) co nie zmienia faktu, że mi sie całkiem miło durniało. Ale kto czasem nie durnieje? ;) Każdy czasem a ja zawsze, tyż dobrze ;)
Jak mnie potwór ma w żałądku albo w dupie to może wtedy poważnieje, więc jednak całkiem czasem =P
Co jeszcze chciałam ważnego dodać…że Justinowi T. mówimy stanowcze i zdecydowane NIE! Niech ten qrna ogolony Blooma klon mnie na każdym kanale nie katuje swoim sexy backiem bo normalnie mi już i uchem i okiem wychodzi. Niech puszczą ‚snow’ to też sexy back będzie :twisted: i to jaki i back i front. Aż miło popatrzeć (i mi tu nie pisać, że podstarzały! ) A jak sie dzisiaj 4funowi zachciało puścić snow właśnie to poleciał sobie z 5 sekund i coś im sie tam kurna zacięło, nie wiem co, może im sie taśma dupneła, ch* ich tam wie, ale sobie nagle to ‚snow’ przeskoczyło na the killers (edzio pedzio – text by me na vma 2005 jak to sie jeszcze, swego czasu ładny, Joel M. z Hilką prowadzał, qrna, tyle mi nerwów napsuli, żeby se zerwać jak mnie już nie jarają ;) Hilka może jeszcze, ale grube, ogolone Maddeny, sorry) i o czym to ja mówiłam? a, że sexy backa nie było bo im sie spieprzyło ;)
A teraz zaprezentuje moją urozmaiconą liste mp3, co sobie do snu i nie tylko słucham:
1.under the bridge
2.tell me baby
3.fortune faded
4.sir psycho sexy (back :lol:)
5.snow
6.blood sugar sex magik
7.otherside
8.soul to squeeze
9.the zephyr song
10.stadium arcadium (menopauzum ;) )
11.strip my mind
12.californication
13.give it away
14.scar tissue
To by było na tyle ;) Dla uroszczenia dodam, że qrna piosenki nowsze i starsze RHCP, tyle, że jedne śpiewa Anthony Kiedis, a drugie, te nowsze, nowy wokalista RHCP Anthony Kiedis. Ja nie żartuje, ani mi sie nie porebało, tylko co to? Klonować nie można? Można. Moja sis umi, jak widać ;)
Pozdro ZIOOOM.
JoJo.


  • RSS