Nie wiem czemu
Czuje sie do dupy – fizycznie, psychicznie. Najchętniej bym spała. I tylko spała. Mam wrażenie, że jestem do dupy. Bo jestem. Że wyglądam jak dupa. Jestem dupą.
Chyba za dużo wolnego. Za dużo czasu żeby spojrzeć w lustro :/
Wszystko jest do dupy tak na dziś.
Jestem wnerwiona, rozdrażniona, strasznie, strasznie, strasznie. Nie wiem co mam ze sobą zrobić mam ochote czymś rzucić, a najchętniej sobą przez okno :/
Nie wiem co jest, nie wiem co mi pierdolnęło w ten durny, jebany leb. O co chodzi?
Kurwa, o co chodzi?
Nie mam pojęcia, ale czuje sie beznadziejnie. Chyba sie dawno nie czułam gorzej.
Mam autentyczną ochotę walić głową w ściane, albo nie wiem, zamordować sie na miejscu. Nie popełnić samobójstwo, tylko sie zamordować jakoś drastycznie.
Bo sie dzisiaj nienawidze.
I nienawidze dzisiaj życia.
A najgorsze jest to, że bez powodu…