No to tak. Jest 6:48. Siedze sobie przed kompem po kąpieli. Pogoda jest prześliczna. Leje i wieje jak to sobie wszyscy wymarzyli ;) LOL Troche buracko, ale da się przeżyć ;) Przynajmniej nie podpuchne od upału LOL ;)
Adrenalina mi skacze. Ehssss.
CHORZÓW – we’re comming!
RHCP rules (jak to za starych czasów)
i wreszcie sie odważyłam żeby przywołać to co dobre. I czy będzie dobrze czy źle i tak będzie ok :)
To ja sie szykuję dalej
JO! :D