gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2008

lol I

- *** *** ********** *** ***
- ** ****
- *** *** ** *******

lol II

„Nie, nie! To naprawdę boli! Tu jest…”

:)

Zamknęłam w swojej głowie myśli.
W ciele odizolowałam emocje.
Szczelnie.
Najszczelniej jak tylko umiem.
Zbudowałam kopułę z obojętności i spostrzeżeń.
Schowałam się w niej.
Głęboko.
Najgłębiej jak tylko umiem.
Zapełniłam wszystkie szczeliny swojej osobowości
Znikłam gdzieś w sobie.
Daleko.
Najdalej jak tylko umiem.
Nauczyłam się być niewidzialna.
Dla ludzi i dla siebie.

In memory of River Phoenix.

Przyjmijmy sytuacje banalną, tragiczną, wyimaginowaną.
Stańmy na pokładzie tonącego statku.
Statek tonął będzie długo, męcząco,
nikt nie wie kiedy ostatecznie uderzy o dno,
chociaż jest bliżej i bliżej.
Przyjmijmy, że na statku jednym z pasażerów jest młody chłopak.
Zdrowy, utalentowany idealista.
Dlaczego stoi zanurzony po pas we wodzie?
Dlaczego nikt nie rzuci mu koła ratunkowego?
Nieśmiało, sam, wyciąga do niego ręce, ale nie sięga,
ani za pierwszym, ani za drugim razem, więc
Ugina się w kolanach i zanurza do lodowatej wody.
Wynurza sie od niechcenia, ale za każdym razem jest coraz słabszy.
Poziom wody podnosi się.
Chłopak staje na palcach żeby ostatni raz zaczerpnąć powietrza.
Lodowata fala popycha go lekko i jak rozpaczliwy manekin,
znika pod wodą.
Nie widać już żadnego ruchu, tak jakby od razu sie utopił…

Kiedy stracisz wiare w ludzi,
możesz pomyśleć o aniołach.
Kiedy stracisz wiare w przyjaźń,
możesz rozmawiać ze sobą.
Kiedy stracisz wiare w swoje miejsce,
możesz zamknąć sie w swojej głowie.
Kiedy stracisz wiare w miłość,
możesz udawać obojętność.
Kiedy stracisz wiare w siebie,
możesz podążać za innymi,
ale nie musisz tracić wiary.

Lubie czekoladowe cukierki lodowe z herbatą gorzką.
Albo.
Herbate gorzką z czekoladowymi cukierkami lodowymi.

Swoimi marzeniami wytarłam rozlaną kawe.
na dziecinne nadzieje strąciłam papierosowy popiół.
Wilgotne oczy zakleiłam szarym plastrem.
Nierealne plany wsadziłam do tylnej kieszeni dżinsów.
We wspomnienia wytarłam buty.
Uporządkowałam swoje życie.
Dorosłam.
 

Lojalnością wobec ludzi,
wiarą w błahostki nie do zrealizowania,
wiarą w marzenia, które stają sie celami,
szczerością słów, nawet tych rzucanych od tak,
stawaniem się codziennie kimś więcej,
zdolnością do obdarzania uczuciem,
zachwytem nad padającym deszczem,
pokonywaniem siebie,
pogodzeniem sie ze śmiercią,
…jest życie.

Najgorzej jest kiedy świat zaczyna błyszczeć, a Ty orientujesz się po chwili, że to światło odbite…


  • RSS