good morning revival.
someday.
Obleśne kawsko bo w ogóle na nie ochoty nie mam. Siedze sobie, że tak powiem z palcem w du…oku i myśle. Tak nie zabardzo jadno myślę. Raczej troszeczke przez mgłę, troszeczke przez zmęczenie. Prace pisemne, że tak powiem, mądre, zaliczeniowe stoją i kwiczą. Albo leżą i płaczą bo sie już pewnie nawet troche przeróciły. Nie wiem czy pisałam już, że to kawsko było obleśne. Taki oblech, a fu. No i syfle mi po takim kawsku wychodzą w okolicach. W okolicach np. brody sobie wychodzą, nosa. I sobie bolą. Siedzą, rosną, bolą, śmieją się. A ja im mówie – spierGalajcie. Fiutki. To znaczy syfle, że tak jasno sie wypowiem.
Chciałam jeszcze zauważyć, że sesja to piękny okres w życiu każdego natchnionego artysty bo ponieważ może on wtedy dać ujście swoim wszelakim emocjom streszczając pare pięknych miesięcy w pare… dni? no weśta, w pare godzin, później w pare minut, później dramat, później ryczą, później spazmują (by Staszław. ) a później to już tylko hepi end albo end. Albo weekend albo łyk i end. Coś tam optymistycznego się kryje za tym pięknym majaczącym światełkiem w tunelu. oł jea. Zaktualizowałam sobie stronkę z fotami, ale niestety link mogą otrzymać tylko mega zaufani czyli Ci wszyscy, którzy na zawał nie zejdą po treściach soft xxx ;) LOL bez przesady, ale hardcore soft porn to normalnie Kiedisom wyjszlo. z ucha. Kiedisowi wyszedł robak Kiedyś. No powaga. Nie wierzyta to se przeczytajta normalnie Scar Tissue co tam Kiedyś kiedyś napisał. Ale nie o tym mowa miała być w ogóle. W ogóle to ja sie powinnam właśnie historii sztuki uczyć, ale wiadomo, wszystko co piękne dopiero przed nami. Prawe oko mi właśnie sflaczyło i wisi. Takie jakieś miętkie. Ale jak oko może sflaczyć? i to prawe jeszcze? Jak mi w prawym moim nawet powieka nie opada, a ono sobie pyk i flak? no jaaaa. Szwanktotalerorrzagładenholokaustentrupenpanikensesjenratunkenhilfenpomocen. ;) Ale co, ja se tak mówie, że jakby Polacy chociaż raz wygrali to by mi ta sesja ładnie wyjszła. No, ale że se nie wygrali to ja jako kibic wiadomo, co sie będę wyrywać, gdzieś tam, coś tam. Ja z chłopakami, w załoben machen. Urypen sie w puben i sztywnen, ale hepi. Co jeszcze. Znaczącego chciałam coś dodać, że przykro jest czasami jak all good things come to an end. czy jakoś tak to Nelly śpiwała swego czasu na wszystkich możliwych Vivach czy tam trfamah. ciul tam. No ale tak jest. Więc przytocze tylko prosty aczkolwiek wymowny kawałeczek pioseneczki to sie zaraz wszystko wyjaśni ;)

Flames to dust
Lovers to friends
Why do all good things come to an end
Come to an end come to an
Why do all good things come to end?

dla niezergonomizowanych anglojęzycznie jeszcze nawet przetłumacze :)

ależ proszę:

płomienie w pył (no bo w co? w koks? czy jak to sie tam nazywa)
kochankowie w przyjaciół
dlaczego wszystkie dobre sprawy mają sie ku końcowi
mają sie ku końcowi
dlaczego wszystkie dobre sprawy mają sie ku końcowi?

tak to mniej więcej leci. Nie wysilam sie o 3 w nocy :P

też nie wiem dlaczego niektóre dobre sprawy mają sie ku końcowi :) ale tak już widocznie w życiu bywa.

come to an end… come to an end… come to an end…