uderzająca o płytki woda wydaje przyjemny dźwięk.
tak monotonny, że czas zwalnia aż w końcu się zatrzymuje.
jest ciepło. nie słychać nic innego oprócz tej nieprzerwanej monotonii.
podniosłam głowe. uwiąziona w chińskiej lampce mucha ma dziwny kształt.
taki spokojny, a zarazem rozpaczliwy. na pewno chciała się jeszcze wydostać.
przed śmiercią.
czy czasem nie jesteśmy podobni do uwięzionej w lampie muchy?
ja za to przypominam jaszczurke gubiącą skóre.
właściwie nie wiem czy jaszczurki gubią skóre.
wiem tylko, że mają wielkie oczy. najczęściej zielone.
wielu ludzi też ma takie. zielone.
zielone oczy, niebieskie, brązowe, czarne, czerwone.
od zmęczenia.
nie wiem jak długo już tutaj stoje. przecież czas jest powstrzymany.
moge tu być bardzo długo. i tak nic sie nie zmieni.
potrzebuję. ale nie. jaka byłaby to zadra.
plama na mojej niezmąconej obojętności.
więc zamykam oczy i moja twarz napotyka ciepły strumień.
przecież jest ok.
nie jestem rozpaczliwą muchą w chińskiej lampce.
jeszcze…