gyrapha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2008

właściwie to chyba wszystko idzie tak jak powinno. po mojej myśli i gładko. w miarę gładko. nie popadajmy w euforię. ale można powiedzieć, że mam wszystko to co chce. w każdej dziedzinie życia.
czasami jest tak, że po prostu chciałabym zniknąć. zniknąć na chwile albo na zawsze. mam dobry nastrój i jestem gotowa do działania :) wszystko jest jak najbardziej ok. tyle, że nie wiem czego mi potrzeba. a czegoś bardzo. bo jest mi bardzo gorzko pomimo, że wpieprzam właśnie supersłodki marcepan. moje życie jest różowe, waniliowe i o nic prawie nie muszę dbać. może zwariowałam od tego ;) nie wiem dlaczego ciągle na coś czekam. na co? aż wyrosną mi z dupy skrzydełka i polecę pod różowe chmurki? tak się raczej nie stanie, chociaż kto wie… chyba tak naprawdę czekam na szczęście, które przyjdzie do mnie nagle, całkiem niespodziewanie. stanie przede mną i powie, że to ono i że teraz będzie mi towarzyszyć. może chciałabym przestać być sobą, albo przespać reszte życia. dlaczego, nie mam pojęcia, bo przecież jest tak pięknie, wszystko jest jak najbardziej ok. może powinnam troche otrzeźwieć i przestać tak dogłębnie analizować. wszystko i wszystkich. przecież, niektóre sprawy nie są tego warte. pewnie za mało się staram i za łatwo mi wszystko przychodzi. a do tego chyba jestem złym człowiekiem z brzydkim charakterem. ma kilka rzeczy zakodowanych w głowie. błądze i za dobrze się bawie. mi tylko brakuje, żeby mnie ktoś zrozumiał. bardzo tego potrzebuję. jestem tonącym w kałuży robakiem. może kiedyś zniknę…

sober

Brak komentarzy

jem i jem i jem. i chyba zgrubłam. albo zgrubne. pf.
i się zachwycam „sober” p!nk. bo jest ah ah. <3

let’s go to materiałoznawstwo. :(


  • RSS